Fiasko negocjacji traktatu plastikowego w Genewie

Newsletter
Brak jednomyślności i głębokie podziały rezultatami ostatniej rundy negocjacji traktatu plastikowego
W dniach 5-13 sierpnia 2025 r. w szwajcarskiej Genewie odbył się szczyt, podczas którego przedstawiciele niemal wszystkich państw ONZ mieli zakończyć negocjacje tzw. traktatu plastikowego – globalnego porozumienia, którego celem jest ograniczenie zanieczyszczenia plastikiem. Sesja INC-5.2 nie przyniosła jednak przełomu, a obecni na niej delegaci z poszczególnych krajów pozostali głęboko podzieleni i to nie tylko w kwestii sposobów na rozwiązanie kryzysu zanieczyszczenia plastikiem, ale również w kwestii zasadności ustanowienia regulacji na poziomie międzynarodowym.
W sierpniowym szczycie, który odbywał się w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych, wzięło udział ponad 180 krajowych delegacji. Przeszło 100 z nich jasno opowiedziało się za wprowadzeniem limitów produkcji tworzyw sztucznych, które byłyby wiążące dla wszystkich państw ONZ. Wielu delegatów nalegało też na podjęcie działań mających na celu wyeliminowanie lub przynajmniej ograniczenie stosowania toksycznych substancji chemicznych, które obecne są w składzie niektórych tworzyw. W żadnym z tych aspektów nie uzyskano jednomyślności – tak radykalne postulaty spotkały się ze sprzeciwem ze strony państw, których gospodarki w dużej mierze oparte są na wydobyciu ropy naftowej i gazu.
Po zerwaniu rozmów komitet negocjacyjny oświadczył, że sesja została jedynie odroczona, a nie zakończona, a prace nad traktatem będą kontynuowane w przyszłości. Państwa ONZ muszą jednak „pracować nad znalezieniem daty i miejsca”, gdzie będzie można wznowić rozmowy.
Dlaczego nie wypracowano porozumienia? Sprzeczne interesy państw i lobbystów na szczycie w Genewie
Zgodnie z pierwotnymi założeniami, traktat plastikowy miał dotyczyć całego cyklu życia tworzyw sztucznych, ze szczególnym naciskiem na ograniczenie ich wytwarzania. W toku negocjacji kraje będące największymi producentami ropy naftowej (m.in. Arabia Saudyjska i Rosja) dążyły jednak do zmarginalizowania potencjalnych ograniczeń i zakazów oraz do przekierowania uwagi na recykling, ponowne wykorzystanie oraz ekoprojektowanie produktów z tworzyw sztucznych. Jak szacuje organizacja CIEL (Center for International Enviromental Law), podczas ostatniej tury negocjacji w Genewie stawiło się minimum 234 lobbystów przemysłów chemicznego i paliw kopalnych. Ich liczebność przekraczała liczebność delegacji wszystkich państw członkowskich UE razem wziętych. 19 lobbystów zapewniło sobie również miejsca w delegacjach krajowych m.in. Egiptu, Kazachstanu, Chin, Iranu, Chile i Republiki Dominikańskiej.
Silna reprezentacja lobby petrochemicznego była jednym z kluczowych czynników, które doprowadziły do fiaska rozmów. Jak powiedział Delegat Kolumbii, Sebastián Rodríguez:
„Negocjacje były konsekwentnie blokowane przez niewielką liczbę państw, które po prostu nie chcą porozumienia”.
Przewodniczący komitetu negocjacyjnego, Vayas Valdivieso, przedstawił delegacjom dwa projekty tekstu traktatu, lecz żaden z nich nie spotkał się z akceptacją. Państwa dążące do nałożenia limitów produkcji plastiku argumentowały, że zaproponowana treść traktatu została znacznie rozmyta i odbiega teraz od pierwotnie przyjętych założeń. Projekt nie zawierał bowiem zapisów dotyczących konieczności ograniczenia wytwarzania tworzyw sztucznych, a jedynie określał obecny poziom produkcji plastiku jako „niezrównoważony”. Mimo uwzględnienia większości postulatów krajów odrzucających porozumienie, ich przedstawiciele również nie zaakceptowali projektu traktatu. W ich przypadku kością niezgody stało się wspomniane wcześniej słowo „niezrównoważony” użyte w kontekście poziomu wytwarzania plastiku. Tej nomenklaturze głośno sprzeciwiali się negocjatorzy z Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej, uznając ją za wykraczającą poza planowany zakres traktatu.
Czytaj też: Czy USA poprą traktat plastikowy?
Międzynarodowe rozczarowanie po zerwaniu rozmów nad traktatem o tworzywach sztucznych
Spotkanie w Genewie miało być ostatnią turą międzynarodowych negocjacji prowadzonych od 2022 r. Rządy wielu państw oraz organizacje pozarządowe liczyły na wypracowanie konsensusu umożliwiającego zahamowanie zanieczyszczenia plastikiem, głównie poprzez nałożenie obostrzeń na produkcję tworzyw sztucznych. W obliczu fiaska rozmów wiele krajowych delegacji nie kryło oburzenia.
Francuska minister ds. transformacji ekologicznej, Agnès Pannier-Runacher, stwierdziła, że jest „rozczarowana” i „poirytowana” faktem, że kilka państw kierujących się „krótkoterminowymi korzyściami finansowymi” zablokowało przyjęcie przełomowego traktatu. Francja, inne państwa UE i ponad 100 krajów ze wszystkich kontynentów „zrobiły wszystko, co w ich mocy”, aby dojść do porozumienia w kwestiach ograniczenia produkcji plastiku, zakazu wykorzystywania substancji niebezpiecznych oraz ochrony zdrowia ludzi – dodała.
W podobnym tonie były utrzymane wypowiedzi przedstawicieli organizacji międzynarodowych. Sarah Baulch, starsza urzędniczka w Pew Charitable Trusts powiedziała:
Nie dotrzymując kolejnego terminu związanego z eskalacją kryzysu zanieczyszczenia plastikiem, państwa narażają zdrowie ludzi i planetę.
Nieco bardziej wyważone stanowisko zajęła natomiast delegacja Chin. Zdaniem przedstawicieli Państwa Środka, walka z zanieczyszczeniem plastikiem to długi i wyczerpujący maraton, a tymczasowe trudności w uzyskaniu porozumienia powinny być wstępem do kolejnej tury rozmów. Chiny wezwały wszystkie kraje do współpracy, której celem będzie pozostawienie przyszłym pokoleniom planety wolnej od zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi.
Źródła:
- Paddison, Global plastic treaty talks end in failure as countries remain bitterly divided over how to tackle the crisis, https://edition.cnn.com/2025/08/15/climate/global-plastics-treaty-pollution-failure-un
- The Guardian, Plastic pollution talks fail as negotiators in Geneva reject draft treaties, https://www.theguardian.com/environment/2025/aug/15/plastic-pollution-talks-geneva-treaty
Projekt ustawy o ROP opublikowany. Przedstawiamy cele, założenia i kontrowersje wokół nowej ustawy opakowaniowej

Newsletter
Podstawowe cele nowej ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych
Opracowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych dostosowuje polskie prawo do przepisów unijnych, głównie do dyrektywy SUP i rozporządzenia PPWR. Oba te akty nakładają na państwa członkowskie szereg obowiązków związanych z wprowadzeniem skutecznych systemów, które wpłyną na redukcję ilości wytwarzanych odpadów opakowaniowych oraz na zwiększenie poziomów ich recyklingu.
Jednym z głównych celów ustawy jest przeniesienie kosztów zbiórki i zagospodarowania odpadów opakowaniowych z mieszkańców gmin na producentów opakowań. MKiŚ przewiduje, że w konsekwencji doprowadzi to do zmniejszenia wnoszonych przez mieszkańców opłat za odbiór odpadów komunalnych z ich nieruchomości, a jednocześnie nie przełoży się na wzrost cen produktów w opakowaniach.
Aby móc w pełni zrealizować obowiązki nakładane rozporządzeniem PPWR, ustawa o ROP wprowadzi również nową definicję producenta, która zastąpi dotychczasowe definicje wprowadzającego opakowania i wprowadzającego produkty w opakowaniach.
Jak będzie wyglądał polski ROP na opakowania?
Podstawowym narzędziem systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta będzie opłata opakowaniowa nakładana na producenta i naliczana za każdy kilogram opakowań (również opakowań produktów w opakowaniach) wprowadzanych na polski rynek. W odniesieniu do opakowań zastąpi ona stosowaną obecnie opłatę produktową. Zgodnie z wymogami rozporządzenia PPWR, stawki opłaty będą zróżnicowane dla poszczególnych materiałów opakowaniowych oraz dostosowane do wymogów systemu ekomodulacji. Podobnie jak obecnie, wysokość stawek będzie ustalana w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw klimatu, w oparciu o kryteria przedstawione przez IOŚ-PIB.
Ile wyniesie opłata opakowaniowa z tytułu ROP? Na ten moment wiemy, że podstawę do jej wyliczenia będą stanowiły dane z kwartalnych sprawozdań ROP składanych przez producentów za pośrednictwem systemu BDO. Wysokość stawek ma być wystarczająca do pokrycia kosztów funkcjonowania systemu ROP, w tym kosztów netto selektywnego zbierania i przetwarzania odpadów opakowaniowych, kosztów rozwoju systemu zbiórki i przetwarzania, kosztów edukacji ekologicznej oraz kosztów zadań realizowanych w zakresie ROP przez NFOŚiGW i IOŚ-PIB.
Opłaty z tytułu ROP będą wnoszone kwartalnie na rachunek marszałka województwa, który będzie odpowiadał za kontrolę poprawności naliczania i uiszczania opłat, a następnie za przekazywanie ich do NFOŚiGW (Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej).
Monopol zamiast konkurencji – NFOŚiGW przejmie rolę organizacji odpowiedzialności producenta
Gromadzeniem i redystrybucją środków z opłaty opakowaniowej będzie zajmował się państwowy fundusz NFOŚiGW. Zgodnie z ministerialnym projektem ustawy, NFOŚiGW będzie pełnił rolę organizacji rozszerzonej odpowiedzialności producenta i realizował obowiązki wynikające z ROP w ramach zamkniętego obiegu finansowego. W praktyce oznacza to, że działalność organizacji odzysku opakowań zostanie wygaszona, a ich miejsce zajmie państwowy monopolista.
Zebrane środki NFOŚiGW będzie przekazywał:
- gminom – na utrzymanie systemu odbioru odpadów opakowaniowych z posesji/altanek (w stałej kwocie) oraz na odbiór komunalnych odpadów opakowaniowych (za każdą tonę),
- podmiotom odbierającym odpady komunalne z nieruchomości niezamieszkałych – za każdą tonę komunalnych odpadów opakowaniowych,
- podmiotom zbierającym inne niż komunalne odpady opakowaniowe – za każdą tonę odpadów opakowaniowych przekazanych do recyklingu,
- sortowniom, MPB i innym podmiotom przetwarzającym odpady opakowaniowe – za sortowanie i recykling każdej tony tych odpadów,
- recyklerom – za recykling każdej tony odpadów o ujemnej wartości rynkowej.
Zadaniem NFOŚiGW będzie też zawieranie umów z tymi podmiotami i wydatkowanie wpływów z opłaty opakowaniowej wyłącznie na działania związane z ROP. NFOŚiGW nie będzie jednak właścicielem odpadów ani nie będzie dokonywał wyboru podmiotów gospodarujących odpadami.
Projekt nowej ustawy daje też producentom możliwość samodzielnego realizowania obowiązków z tytułu ROP (tj. organizacji zbiórki i recyklingu odpadów, prowadzenia publicznych kampanii edukacyjnych itd.). Każdy producent, który się na to zdecyduje, musi uzyskać zezwolenie wydawane przez ministra ds. klimatu.
Pozostałe założenia planowanego systemu ROP
Projekt nowej ustawy opakowaniowej liczy sobie aż 150 stron, na których MKiŚ szczegółowo przedstawiło również pozostałe kwestie związane z funkcjonowaniem polskiego modelu rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
- Źródłem finansowania systemu ROP będą wpływy z opłaty opakowaniowej.
- Producenci wnoszący opłatę opakowaniową nie będą musieli osiągać poziomów recyklingu, a dokumenty potwierdzające recykling (DPR, EDPR) zostaną zastąpione przez inne instrumenty sprawozdawcze. O ich wydanie będą wnioskowały podmioty gospodarujące odpadami we własnym imieniu.
- Funkcjonowanie BDO zostanie dostosowane do celów ROP – m.in. powstaną nowe wzory dokumentów, m.in. karty ewidencji opakowań oraz sprawozdań.
- Obowiązki opracowywania analiz na cele określenia stawek opłaty produktowej oraz sporządzania sprawozdań (m.in. dla ministerstw, KE) przejmie IOŚ-PIB.
- Nadzór nad systemem ROP oraz nad działalnością NFOŚiGW i IOŚ-PIB będzie sprawował minister właściwy ds. klimatu.
- Marszałkowie województw będą sprawowali kontrolę nad recyklerami, eksporterami oraz wewnątrzwspólnotowymi dostawcami odpadów opakowaniowych.
- Organem nadzoru rynku w sprawach objętych zakresem PPWR będzie Inspekcja Handlowa.
- Organem nadzoru w sprawach dotyczących m.in.: gospodarowania odpadami będzie Inspekcja Ochrony Środowiska.
Kiedy zostanie wprowadzony system ROP na opakowania?
Nowa ustawa ma wejść w życie już 1 stycznia 2026 r., jednak od tego dnia zaczną obowiązywać jedynie wybrane przepisy. Projekt przewiduje bowiem 2-letni okres przejściowy, w trakcie którego stawki opłaty opakowaniowej będą sukcesywnie zwiększane, by pokrywać koszty rekompensat dla gmin oraz koszty inwestycyjne związane z przygotowaniem systemu. Pełne wdrożenie modelu ROP zaplanowane jest na 1 stycznia 2028 r., kiedy to zostanie zlikwidowana obecna opłata produktowa za opakowania, a wpływy z opłaty opakowaniowej w całości pokryją koszty funkcjonowania systemu ROP.
Jak prognozuje MKiŚ w Ocenie skutków regulacji:
realizacja przez podmioty obowiązane wymagań ustanowionych w PPWR, a także wprowadzenie nowego modelu ROP przyczynią się do ograniczenia ilości wytwarzanych odpadów opakowaniowych na mieszkańca o co najmniej 1% do 2027 r., 2% do 2028 r. i 3% do 2029 r., tak aby osiągnąć do 2030 r. 5% spadek ilości wytwarzanych odpadów opakowaniowych na mieszkańca oraz co najmniej 10% i 15% odpowiednio do 2035 r. i 2040 r.
Ministerialny projekt ustawy o ROP w ogniu krytyki producentów i organizacji odzysku
Zaproponowany przez MKiŚ model ROP wywołał spore kontrowersje wśród producentów, którzy już za moment mogą zostać objęci nowymi regulacjami oraz wśród przedstawicieli branży recyklingu. Głównym zarzutem wobec przedstawionych rozwiązań jest przekreślenie ponad 20-letniego doświadczenia wyspecjalizowanych organizacji odzysku opakowań i zastąpienie ich państwowym podmiotem, który będzie pełnił rolę administratora w przekazywaniu środków od przedsiębiorców do gmin i firm zajmujących się gospodarką odpadową.
W ocenie ekspertów zajmujących się prawem ochrony środowiska, ustawa jest sprzeczna z przepisami, które miała implementować. Rozporządzenie PPWR zobowiązuje państwa członkowskie UE do zapewnienia możliwości funkcjonowania organizacji odpowiedzialności producenta oraz dopuszcza działanie wielu takich organizacji. Nowa ustawa ma natomiast doprowadzić do wygaszenia działalności konkurujących ze sobą organizacji odzysku oraz uniemożliwić powołanie nowych, alternatywnych dla NFOŚiGW, organizacji odpowiedzialności producenta. Co więcej, centralizacja i ograniczenie rynkowej konkurencji przedstawione w ministerialnym modelu ROP mogą doprowadzić do nieosiągnięcia unijnych poziomów recyklingu i nałożenia na Polskę dotkliwych kar finansowych. Takie właśnie skutki miało wprowadzenie zcentralizowanego systemu ROP chociażby na Węgrzech i w Chorwacji. Jednocześnie w wielu państwach członkowskich z powodzeniem funkcjonują schematy ROP oparte na konkurujących ze sobą organizacjach odpowiedzialności producenta.
W środowisku przedsiębiorców nowa opłata opakowaniowa nazywana jest parapodatkiem. Centralny model ROP z odgórnie ustalonymi stawkami opłat nie gwarantuje bowiem powiązania finansowych obciążeń producentów z realnymi kosztami zagospodarowania odpadów opakowaniowych. MKiŚ zaprzecza tym pogłoskom i jednoznacznie wskazuje, że opłata opakowaniowa nie ma charakteru podatkowego. Przedstawiciele producentów wskazują jednak, że tak skonstruowane opłaty z tytułu ROP wyczerpują definicję podatku, z jedną tylko różnicą – nie będą wynikały z ustawy podatkowej, lecz z opakowaniowej. Dodają też, że taki model ROP nie jest w stanie elastycznie reagować na sytuację rynkową, w tym na dynamicznie zmieniające się ceny surowców. Dodatkowo pozbawia producentów realnego wpływu na wysokość opłat oraz na sposób ich wydatkowania, a zwłaszcza na skuteczność i jakość selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych.
Recykling papieru na minusie – najnowsze dane z raportu CEPI 2024

Newsletter
Spadek recyklingu i wzrost produkcji jako kluczowe dane w raporcie CEPI 2024
Branża celulozowo-papiernicza zakończyła rok 2024 na plusie. W porównaniu z wcześniejszym rokiem produkcja wzrosła o 5,9% (z poziomu 74 374 tys. ton do 78 742 tys. ton), przewyższając wartości prognozowane we wstępnych statystykach CEPI na rok 2024. Po spadkach odnotowanych w latach 2021-2023 nastąpiło więc spore ożywienie. Choć sektor nadal jest daleki od poziomu produkcji osiągniętego w szczytowym momencie pandemii COVID-19, to zauważalne odbicie zdecydowanie napawa optymizmem. Równolegle ze wzrostem produkcji, w tempie 7% r/d/r wzrosła też konsumpcja papieru i tektury. Wzrosty produkcji oraz konsumpcji odnotowano w każdej z głównych kategorii, nawet w spadkowej dotychczas kategorii papieru graficznego.
W 2024 r. nastąpił również zauważalny spadek wskaźnika recyklingu papieru i tektury – po świetnym roku 2023, kiedy to odnotowaliśmy niemal 80-procentowy poziom recyklingu, rok 2024 papiernicza branża zamyka ze spadkiem o 4,2% r/d/r. CEPI wyjaśnia jednak, że nie jest to powód do niepokoju – rok 2023 był wyjątkowy pod wieloma względami, a na osiągnięcie tak wysokiego wyniku przełożyły się zauważalnie niższa konsumpcja oraz trend pozbywania się zapasów magazynowych.
Jak mówi Valeria Salvadori, przewodnicząca European Paper Recycling Council (EPRC):
Europejski rynek papieru z recyklingu funkcjonuje dobrze i jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia założonego przez nas celu 76% recyklingu w Europie do 2030 roku. Papier to najczęściej poddawany recyklingowi materiał w UE, a europejski sektor papierniczy wyznacza globalne standardy w zakresie wskaźników recyklingu, z czego jestem bardzo dumna.
Wzrosty w sektorze opakowań i tektury w 2024 r.
Liderem wzrostów w branży papierniczej pozostaje sektor opakowań, który w 2024 r. odnotował 6,7% wzrost produkcji oraz 7,8% wzrost konsumpcji r/d/r. Złożyły się na to zwiększenie produkcji w każdej z kategorii opakowań:
- tektura falista – 4,5%,
- tektura – 10,9%,
- papier pakowy – 19,7%,
- inne rodzaje papieru i tektury opakowaniowej – 3,1%.
Opakowania z tektury i papieru mają również najwyższy wskaźnik recyklingu spośród wszystkich materiałów opakowaniowych, wynoszący w 2024 r. 83,1%.
Wzrost zapotrzebowania na opakowania papierowe prawdopodobnie jest silnie powiązany z transformacją rynku e-commerce oraz ze zbliżającymi się wielkimi krokami regulacjami wynikającymi z unijnego rozporządzenia PPWR (ang. Packaging and Packaging Waste Regulation). Wzrost popularności modeli subskrypcyjnych i zakupów online w całej Europie sprawia, że sektor opakowań tekturowych stał się jednym z kluczowych motorów napędowych całej branży.
Wysoka cyrkularność materiałów i dominacja surowca pozyskiwanego lokalnie
Z danych CEPI wynika, że w 2024 r., po dwóch latach spadków, wykorzystanie papieru z recyklingu (Paper for Recycling, PfR) wzrosło o 4,1%, co świadczy o odbudowie równowagi w popycie na surowce wtórne. Dane te oznaczają również, że cały sektor coraz bardziej przybliża się do GOZ. Kluczową rolę odgrywa tutaj tektura warstwowa (kartonowe pudełka, opakowania zbiorcze, transportowe i wysyłkowe, ekspozytory sklepowe), którą można określić mianem najbardziej cyrkularnego produktu wytwarzanego przez branżę papierniczą – wskaźnik recyklingu opakowań z tektury warstwowej wynosi aż 95%. Jednocześnie produkcja opakowań z tektury warstwowej odpowiada za zużycie aż 66% surowca pochodzącego z recyklingu. Oznacza to, że opakowania tekturowe nie tylko napędzają wzrost wolumenu recyklingu, ale stają się także jednym z najważniejszych odbiorców surowców pochodzących z odzysku.
Dane z raportu CEPI zwracają również uwagę na rosnącą konkurencyjność europejskiej branży na rynkach międzynarodowych. W 2024 r. eksport papieru i tektury zwiększył się o 4,6% r/d/r, choć wciąż pozostaje aż o 19% niższy niż w rekordowym 2020 r. Jednocześnie sektor ten wyróżnia się bardzo wysokim stopniem samowystarczalności – aż 94% drewna i 96% surowca z recyklingu wykorzystywanego w europejskich zakładach papierniczych pochodzi z obszaru Unii Europejskiej. Tak wysoki udział lokalnych surowców wzmacnia niezależność i autonomię przemysłu, a także zwiększa bezpieczeństwo surowcowe całej branży.
Branża papiernicza liderem dekarbonizacji w Europie
W raporcie dotyczącym roku 2024 zawarto również informacje o zużyciu energii i wody oraz o emisjach do atmosfery w całym sektorze papierniczo-celulozowym w roku 2023. Przemysł papierniczy od dawna uważany jest za jeden z najbardziej ekologicznych. Na przestrzeni ostatnich lat stale zmniejszał on zapotrzebowanie energetyczne oraz odchodził od korzystania z gazu, węgla i oleju opałowego na rzecz zwiększania udziału zielonej energii z biomasy. W 2023 r. udział energii z biomasy w całkowitym zapotrzebowaniu sektora przekroczył 65%. Całkowite zapotrzebowanie na energię spadło natomiast r/d/r/ o 12,2%, z 86 741 GWh do 76 160 GWh.
W analogicznym okresie zredukowano również emisje dwutlenku węgla: bezpośrednie o 15,3% r/d/r, a pośrednie o 13,8% r/d/r.
Jak czytamy w komunikacie prasowym CEPI:
Emisje CO2 w europejskim przemyśle celulozowo-papierniczym spadły o 50% w porównaniu z poziomami z 2005 r., skutecznie oddzielając swój poziom od wzrostu produkcji. Emisja CO2 przypadająca na tonę wyprodukowanego papieru i tektury spadła o 6,3% w 2024 r., osiągając poziom 0,24 tony CO2 na tonę produkcji. Jest to wynik inwestycji w czystsze technologie, bardziej ekologiczne paliwa i bardziej energooszczędne operacje.
Członkowie CEPI w 2024 r.
Przytoczone w raporcie CEPI dane opierają się na informacjach uzyskanych od 19 członków organizacji, tj. Austrii, Belgii, Czech, Finlandii, Francji, Grecji, Niemiec, Holandii, Norwegii, Włoch, Węgier, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii.
Źródła:
- Key statistics 2024. European pup & paper industry, https://www.cepi.org/press-release-resilient-in-uncertain-times-pulp-and-paper-sector-continues-to-lead-on-sustainability-and-decarbonisation-new-data-shows/
- CEPI, Press release: European Paper Recycling Council Reports Strong Recycling Rates for 2024, https://www.cepi.org/press-release-european-paper-recycling-council-reports-strong-recycling-rates-for-2024/
- CEPI, Press release: Resilient in uncertain times, pulp and paper sector continues to lead on sustainability and decarbonisation, new data shows, https://www.cepi.org/press-release-resilient-in-uncertain-times-pulp-and-paper-sector-continues-to-lead-on-sustainability-and-decarbonisation-new-data-shows/
Ekomodulacja w rozporządzeniu PPWR – jak będą wyglądać modulowane opłaty opakowaniowe?
PPWR: obowiązkowa ekomodulacji, fakultatywne kryteria
Ekomodulacja jest mechanizmem, który uzależnia wysokość opłat z tytułu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP, ang. EPR) od wpływu, jaki dany produkt lub opakowanie wywiera na środowisko. Pod pojęciem wpływu na środowisko kryją się różne kryteria, na podstawie których ustalane są stawki opłat. Rozporządzenie PPWR przewiduje obowiązek modulowania wkładów finansowych producentów w oparciu o kryterium przydatności opakowań do recyklingu. Jest to wymóg minimalny, który musi być stosowany przez państwa członkowskie już od 1 stycznia 2030 r. 5 lat później do oceny wydajności recyklingu dołączy również obowiązkowa ocena poddawania recyklingowi na dużą skalę.
Rozporządzenie PPWR przewiduje możliwość stosowania dodatkowych kryteriów ekomodulacji. Unijny system modulowanych opłat więc może uwzględniać:
- zawartość materiału pochodzącego z recyklingu,
- możliwość ponownego użycia opakowania,
- obecność substancji niebezpiecznych,
- inne kryteria, o ile są zgodnie z dyrektywą 2008/98/WE.
Jeśli kryteria te zostaną wykorzystane do opracowania wspólnotowego systemu ekomodulacji, przedsiębiorcy wprowadzający opakowania i produkty w opakowaniach będą potrzebowali wysokiej jakości surowców wtórnych, np. wytwarzanych w procesie Recycled-Resource.
Preambuła rozporządzenia PPWR wyraźnie zaznacza, że kryteria obowiązujące w poszczególnych państwach UE powinny zostać ujednolicone. Co ważne, zharmonizowane będą wyłącznie same kryteria, a nie stawki opłat za wprowadzanie opakowań. Wnoszone przez producentów opłaty mają bowiem pokrywać koszty związane z selektywną zbiórką, transportem i przetwarzaniem odpadów opakowaniowych, etykietowaniem pojemników na odpady opakowaniowe, przeprowadzania analiz składu odpadów zmieszanych oraz realizacją obowiązków informacyjnych i sprawozdawczych, a te mogą być różne w różnych państwach członkowskich.
Wysokość opłat uzależniona od klasy wydajności recyklingu
Od 1 stycznia 2030 r. wszystkie opakowania wprowadzane na wspólnotowy rynek będą przechodziły ocenę możliwości recyklingu, która umożliwi przypisanie ich do jednej z klas wydajności recyklingu:
- klasa A – ocena 95% lub wyższa,
- klasa B – ocena 80% lub wyższa,
- klasa C – ocena 70% lub wyższa,
- technicznie niezdatne do recyklingu – ocena poniżej 70%.
Opłaty z tytułu rozszerzonej odpowiedzialności producenta będą modulowane zgodnie z tą klasyfikacją, tj. opakowania z klasy A będą objęte najniższą stawką opłaty, a z klasy C najwyższą. Opakowania niespełniające wymogów klas wydajności recyklingu, które uzyskały ocenę poniżej 70%, nie będą mogły trafić na rynek. W ten sposób UE chce zachęcić wytwórców i wprowadzających do ekoprojektowania opakowań. Za przeprowadzanie oceny możliwości recyklingu odpowiedzialny będzie wytwórca opakowania, który będzie musiał również sporządzać pisemną deklarację zgodności dla każdego rodzaju opakowania.
Rozporządzenie PPWR wyraźnie wskazuje, że wprowadzający nie mogą zostać zwolnieni z obowiązku wnoszenia opłat opakowaniowych – oznacza to, że żadne opakowania, nawet spełniające najwyższe standardy przydatności do recyklingu, nie będą objęte stawką zerową.
Kryteria oceny przydatności do recyklingu według PPWR
W załączniku do rozporządzenia PPWR zawarty jest niewyczerpujący wykaz parametrów, na podstawie których ustalone zostaną kryteria projektowania z myślą o recyklingu:
- dodatki – ich obecność może przyczyniać się do nieprawidłowego sortowania odpadów w sortowni oraz zanieczyszczać uzyskane surowce wtórne,
- etykiety – ocenie będą podlegać m.in. materiał wykonania etykiety, wpływ wielkości etykiety na proces sortowania odpadu z opakowania oraz rodzaj zastosowanego kleju lub spoiwa,
- opaski – opaski pokrywające znaczną część opakowania, trudne do oddzielenia i wykonane z materiału innego niż opakowanie mogą utrudniać sortowanie odpadów oraz ich recykling,
- zamknięcia i inne małe elementy opakowań – mogą utrudniać sortowanie i recykling, jeśli nie są wykonane z tego samego materiału, co opakowanie; ponadto nieprzymocowane elementy mogą zwiększać zaśmiecenie i zaginąć na etapie sortowania bądź recyklingu,
- spoiwa – nie powinny wpływać na możliwość oddzielenia mocowanych elementów od opakowania; obecność spoiw niezmywalnych może zanieczyścić odzyskiwane surowce,
- barwniki – mocno barwione opakowania z papieru i tworzyw sztucznych bywają trudne w sortowaniu i negatywnie wpływają na jakość surowców wtórnych,
- skład materiałowy – preferowane są monomateriały albo połączenia materiałów, które są łatwe w oddzieleniu i nie wpływają na proces odzysku,
- bariery i powłoki – mogą utrudniać recykling, dlatego preferowane będą bariery i powłoki zapewniające wysoki odzysk surowców,
- farby drukarskie, lakiery, sposób zadruku i nanoszenia kodów – farby i lakiery mogą uniemożliwiać recykling, zanieczyszczać surowiec albo pogorszyć przejrzystość strumienia recyklingu,
- łatwość opróżniania – opakowanie powinno nadawać się do zupełnego opróżnienia,
- łatwość demontażu – rozumiana jako możliwość łatwego rozdzielenia elementów składowych wykonanych z różnych materiałów.
Czytaj też: Jakich opakowań chcą konsumenci? Poznaj kluczowe wnioski z raportu EKObarometru >>
Ponadto od 2030 r. wszystkie opakowania muszą być:
- zdatne do recyklingu w opłacalny sposób,
- projektowane z myślą o recyklingu materiałów,
- zbierane selektywnie i sortowane z przeznaczeniem do konkretnych strumieni odpadów,
- bez wpływu na możliwość recyklingu innych strumieni odpadów
Opracowaniem szczegółowych kryteriów projektowania z myślą o recyklingu zajmie się Komisja Europejska, uwzględniając normy stworzone przez europejskie organizacje normalizacyjne. Kryteria te będą następnie wykorzystane do opracowania metodologii obliczeń decydujących o poszczególnych klasach wydajności recyklingu. Zarówno kryteria, jak i metodologię poznamy nie później niż 1 stycznia 2028 r. – w tym terminie KE wyda odpowiednie akty delegowane, które będą uzupełnieniem przepisów rozporządzenia PPWR.
Zaostrzenie kryteriów: recykling skali i zakaz wprowadzania opakowań klasy C
Od 1 stycznia 2035 r. opakowania wprowadzane na wspólnotowy rynek muszą być nie tylko zdatne do recyklingu, ale też poddawane recyklingowi na dużą skalę. Recykling skali stanie się kolejnym kryterium, w oparciu o które będą modulowane opłaty z tytułu ROP. Akty wykonawcze ustanawiające metodologię oceny poddawania recyklingowi na dużą skalę zostaną wydane najpóźniej 1 stycznia 2030 r. Rozporządzenie PPWR zakłada, że dla każdego z materiałów opakowaniowych zostanie opracowana oddzielna metodyka.
Na ten moment wiemy, że w latach 2035-2037 nadal będzie obowiązywała trójstopniowa klasyfikacja wydajności recyklingu – zmienią się jedynie jej kryteria. Oprócz wyżej wymienionych parametrów, premiowane będą opakowania, które można poddać recyklingowi z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury oraz sprawdzonych metod i technologii. Pod uwagę będą brane metody i technologie, które są w stanie zapewnić na poziomie całej UE recykling 30% lub więcej masy odpadów opakowaniowych z drewna oraz 55% lub więcej masy odpadów opakowaniowych z innych materiałów. Dokładne progi dla każdego z materiałów będą pokrywały się z celami w zakresie recyklingu ustalonymi w rozporządzeniu.
Od 1 stycznia 2038 r. kryteria oceny pozostaną takie same (mogą zmienić się jednak minimalne progi dla poszczególnych opakowań i materiałów opakowaniowych). Z katalogu opakowań zdatnych do recyklingu zostaną jednak usunięte opakowania spełniające wymogi klasy C. Oznacza to, że wszystkie wprowadzane na unijny rynek opakowania będą musiały uzyskać ocenę wydajności recyklingu 80% lub wyższą (co odpowiada klasie B lub wyższej). Pozostałe opakowania zostaną zakazane.
Będzie ROP na tekstylia. Parlament Europejski za nowelizacją dyrektywy odpadowej

Newsletter
Rozszerzona odpowiedzialność producentów tekstyliów coraz bliżej
Już niedługo wszyscy przedsiębiorcy wprowadzający tekstylia i obuwie na rynek UE będą obowiązani do ponoszenia kosztów ich selektywnej zbiórki, sortowania, przygotowania do ponownego użycia oraz recyklingu. Przyjęta przez Parlament Europejski nowelizacja dyrektywy odpadowej 2008/98/WE wprowadzi obowiązek ustanowienia w całej Wspólnocie systemu ROP na tekstylia.
Treść aktu została kilka miesięcy wcześniej uzgodniona z Radą UE. Oba organy prawodawcze będą musiały złożyć podpisy pod nową dyrektywą, zanim ta zostanie opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Od dnia wejścia w życie nowych przepisów, państwa członkowskie będą miały 20 miesięcy na dokonanie transpozycji i dodatkowe 10 miesięcy (czyli łącznie 2,5 roku) na uruchomienie systemów ROP dla tekstyliów.
Zgodnie z założeniami nowelizacji, firmy wprowadzające tekstylia i obuwie będą ponosiły koszty selektywnej zbiórki, sortowania, przygotowania do ponownego użycia oraz recyklingu odpadów tekstylnych i odpadów z obuwia. Jak wskazują prognozy UE, większość wkładów finansowych producentów będzie przeznaczana na działania mające na celu zapobieganie powstawaniu odpadów i przygotowanie do ponownego użycia.
Kogo obejmie ROP na tekstylia? Zakres podmiotowy rozszerzonej odpowiedzialności producenta
Obowiązkami wynikającymi z ROP będą objęci wszyscy producenci wyrobów włókienniczych, wyrobów zawierających materiały włókiennicze oraz wyrobów obuwniczych. Z uwagi na brak wcześniejszych uregulowań, nowelizacja dyrektywy odpadowej wprowadzi definicję takiego producenta.
Za producenta wyrobów włókienniczych uważa się każdego wytwórcę, importera, dystrybutora albo inną osobę fizyczną lub prawną, która:
- wytwarza tekstylia lub obuwie pod własną nazwą,
- zleca zaprojektowanie lub wytworzenie tekstyliów lub obuwia i wprowadza je na rynek pod własną nazwą,
- odsprzedaje tekstylia lub obuwie wytworzonej przez inny podmiot i nieoznaczone nazwą ani znakiem towarowym,
- sprzedaje tekstylia i obuwie bezpośrednio użytkownikom końcowym za pomocą umów zawieranych na odległość.
Dyrektywa umożliwia państwom członkowskim utworzenie systemów ROP również w odniesieniu do materaców. Z obowiązków wynikających z ROP wyłączeni będą natomiast: samozatrudnieni krawcy wytwarzający tekstylia na zamówienie, wprowadzający tekstylia używane, naprawiane, upcyclingowane itp. oraz producenci wyrobów włókienniczych powstałych z odpadów tekstylnych.
Nowe obowiązki i nowe podmioty – ROP na tekstylia stworzy przestrzeń dla działalności nowych organizacji odpowiedzialności producenta
Producenci objęci systemem ROP na tekstylia będą mogli realizować swoje obowiązki za pośrednictwem organizacji odpowiedzialności producenta. Nowelizacja dyrektywy odpadowej dopuszcza działanie wielu organizacji (również państwowych) w jednym państwie członkowskim.
W preambule nowelizacji wyraźnie wskazano:
„państwa członkowskie zachęca się do rozważenia możliwości dopuszczenia wielu organizacji odpowiedzialności producentów, ponieważ konkurencja między nimi może przynieść korzyści konsumentom, zwiększyć innowacyjność, obniżyć koszty, usprawnić selektywną zbiórkę tekstyliów i zapewnić producentom większy wybór podmiotów, z którymi mogą zawierać umowy.”
Zadaniem organizacji odpowiedzialności producenta będzie głównie tworzenie systemów zbiórki i zagospodarowania odpadów tekstylnych. Nowelizacja definiuje tę działalność jako:
organizację pod względem finansowym lub finansowym i operacyjnym wypełniania obowiązków w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
Oprócz tego organizacje będą mogły przejmować nałożone na producentów tekstyliów obowiązki informacyjne, do których należą przekazywanie informacji i prowadzenie kampanii informacyjnych na temat zrównoważonej konsumpcji, zapobiegania powstawaniu odpadów, ponownego użycia, przygotowania do ponownego użycia, w tym naprawy, recyklingu, innego odzysku oraz unieszkodliwiania odpadów z tekstyliów i obuwia. Wygląda więc na to, że ROP rozwiąże liczne problemy gmin i ich mieszkańców związane z obowiązkiem selektywnej zbiórki tekstyliów.
Co ważne, producenci ani organizacje nie będą musiały osiągać procentowych poziomów zbierania, przygotowania do ponownego użycia ani recyklingu, a przynajmniej tak będzie do 2029 r. W treści nowelizacji zastrzeżono bowiem, że do końca 2029 r. Komisja Europejska może wyznaczyć cele w zakresie zapobiegania powstawaniu odpadów tekstylnych, ich zbierania, przygotowania do ponownego użycia oraz recyklingu.
Zobacz też: Współczesne wyzwania w recyklingu tekstyliów – rozmowa z Barbarą Kądziela z WWF Polska >>
Ekomodulacja opłat w ROP na tekstylia
Projektowany system ROP przewiduje wprowadzenie ekomodulacji opłat, która będzie premiowała producentów wytwarzających tekstylia wysokiej jakości. Wysokość opłat ma być modulowana w zależności od wpływu danego produktu na środowisko, jego możliwości recyklingu, trwałości, obecności substancji niebezpiecznych oraz zawartości materiałów pochodzących z recyklingu.
Szczegółowe kryteria ustalania stawek opłaty produktowej za tekstylia zostaną sprecyzowane w aktach wykonawczych Komisji. Wiadomo jednak, że będą one dostosowane do kategorii produktów oraz aktualnego stanu wiedzy technicznej. Jak zaznaczono w komunikacie prasowym PE, ustalając wysokość opłat państwa członkowskie powinny również uwzględnić zjawiska fast fashion i ultra fast fashion.
Producenci będą wnosić opłaty z tytułu ROP organizacjom odpowiedzialności producenta działającym w państwie członkowskim, do którego dany producent wprowadza swoje tekstylia. Jak podkreśla UE, wynika to z faktu, że to w tym państwie produkty tekstylne prawdopodobnie staną się odpadami. Jednocześnie dyrektywa zakłada stworzenie mechanizmów zapobiegających naliczaniu opłat za tekstylia, za które producent wniósł już opłaty w innym państwie członkowskim.
Dlaczego tekstylia? Motywy ustanowienia systemu ROP na wyroby włókiennicze i obuwie
W preambule nowelizacji sektor tekstylny został określony jako jeden z najbardziej zasobochłonnych i powodujących negatywne skutki dla środowiska. Organy UE wskazały również, że firmy z tego sektora często nie przestrzegają zasad gospodarki odpadowej oraz hierarchii postępowania, która na pierwszym miejscu stawia zapobieganie powstawaniu odpadów.
Czytaj też: Polski e-commerce modowy tonie w odpadach z plastikowych toreb >>
Obecnie większość tekstyliów nie jest projektowana z myślą o recyklingu i cyrkularności, a aż 78% wymaga rozdzielenia surowców przed ich przetworzeniem. W rezultacie recyklingowi poddawane jest mniej niż 1% ze 12,6 mln ton odpadów odzieżowych generowanych każdego roku w UE. Celem nowelizacji jest stworzenie gospodarki opartej na zbieraniu, sortowaniu, ponownym użyciu, przygotowaniu do ponownego użycia i recyklingu, w szczególności recyklingu włókno-do-włókna (ang. fiber-to-fiber), a także zachęcenie producentów do projektowania tekstyliów i obuwia zgodnych z zasadami cyrkularności.
Źródła:
- Parlament przyjmuje nowe przepisy UE o ograniczeniu marnowania żywności i tekstyliów, https://www.europarl.europa.eu/news/pl/press-room/20250905IPR30172/parlament-przyjmuje-przepisy-ue-o-ograniczeniu-marnowania-zywnosci-i-tekstyliow
- Treść przyjętej dyrektywy: https://data.consilium.europa.eu/doc/document/ST-6978-2025-REV-2/pl/pdf
Zielone światło dla recyklingu chemicznego – KE proponuje nowe przepisy i zaprasza do konsultacji
Tak dla recyklatu z recyklingu chemicznego w plastikowych butelkach PET
Zaproponowany przez Komisję projekt po raz pierwszy zezwala na wliczanie surowca przetworzonego metodami recyklingu chemicznego do realizacji ambitnych celów, jakie wyznacza dyrektywa SUP. Jej przepisy zobowiązują producentów do stosowania recyklatów w butelkach PET – od 2025 r. ich zawartość musi wynosić min. 25%, a od 2030 r. – 30%.
Nowe regulacje mają na celu uzupełnienie stosowanej obecnie metodologii wyliczania zawartości recyklatu pochodzącego z recyklingu mechanicznego. Ze względu na mniejszy wpływ na środowisko i niższe zużycie energii preferowaną technologią przetwarzania odpadów z tworzyw sztucznych nadal będzie recykling mechaniczny. Recykling chemiczny znajdzie natomiast zastosowanie w sytuacjach, gdy nie jest możliwe wykorzystanie metod mechanicznych lub gdy wymagany jest wyższy poziom czystości – np. w przypadku opakowań na żywność.
Nowa metodologia wyliczania zawartości recyklatu
Zgodnie z projektem, udział tworzyw z recyklingu w butelkach SUP ma być liczony jako stosunek masy recyklatu do masy wszystkich plastikowych części butelek wprowadzonych na rynek danego państwa członkowskiego. Oznacza to, że do masy wprowadzonych opakowań na napoje będą wliczane nie tylko same butelki, ale też ich nakrętki oraz etykiety (tradycyjne i typu sleeve). Przewidziano również możliwość korekty danych w przypadku importu, eksportu lub przemieszczania między krajami UE.
Przedsiębiorcy będą dodatkowo zobowiązani do raportowania masy opakowań z tworzyw sztucznych i udziału recyklatu w poszczególnych częściach butelek na podstawie deklaracji zgodności. Weryfikacja będzie odbywać się co roku (lub co trzy lata dla MŚP), a odpowiedzialność za zgodność danych będzie spoczywać na przedsiębiorcach oraz na krajowych organach kontroli.
Zasada „bez wykorzystania paliwa”
Nowa metodologia wyliczania zawartości tworzyw z recyklingu chemicznego w butelkach PET opiera się na zasadzie „fuel-use exclusion”. Oznacza to, że odpady przetwarzane w celu produkcji paliw lub odzysku energii nie mogą być dodawane do bilansu recyklingowego. Wliczane będą wyłącznie te frakcje, które zostały rzeczywiście przetworzone w nowe surowce wtórne.
Przypomnijmy, że technologie recyklingu chemicznego pozwalają przetworzyć tworzywa sztuczne nie tylko na nowe tworzywa, lecz także na paliwo (np. piroliza, zgazowanie). Dowiedz się więcej o metodach i technologiach recyklingu chemicznego >>
Zmiany z myślą o inwestycjach i wzroście konkurencyjności
Ustanowienie jasnych kryteriów i jednoznacznych definicji ma stworzyć równe warunki działania dla wszystkich podmiotów na unijnym rynku oraz zagwarantować inwestorom większą pewność i stabilność prawa. Mowa tu oczywiście o inwestycjach w nowe zakłady i technologie recyklingu chemicznego, które do tej pory były wstrzymywane ze względu na brak wystarczających regulacji prawnych. Proponowane przepisy są częścią szerszego planu działania dla przemysłu chemicznego UE, którego celem jest zwiększenie konkurencyjności sektora oraz jego transformacja zgodna z ideą zrównoważonego rozwoju. Stwarzają też szanse na szersze wykorzystanie tworzyw z recyklingu chemicznego oraz na rozwój tej gałęzi przemysłu w całej UE.
Komisja wskazuje ponadto, że opracowanie wspólnej metodologii ma istotne znaczenie dla dalszego ograniczania składowania i spalania odpadów plastikowych oraz wspierania gospodarki o obiegu zamkniętym.
Ograniczenie – tylko recyklat z UE do czasu przyjęcia nowych przepisów
Równolegle z rozpoczęciem publicznych konsultacji Komisja potwierdziła obowiązującą interpretację dyrektywy SUP – od 2025 r. do realizacji celu 25% zawartości rPET w butelkach PET można wliczać wyłącznie materiał pochodzący z odpadów zebranych w UE. W praktyce oznacza to, że tani recyklat PET importowany m.in. z krajów azjatyckich, nie będzie brany pod uwagę w wyliczeniach.
Interpretacja KE będzie wiążąca aż do momentu wejścia w życie nowych przepisów, które mają umożliwić uwzględnienie surowca z importu, pod warunkiem spełnienia unijnych standardów środowiskowych i jakościowych w zakresie zbiórki i przetwarzania odpadów.
Rosnące znaczenie recyklingu chemicznego odpowiedzią na kryzys odpadowy
W dobie stale rosnącej ilości wytwarzanych odpadów, UE chce wspierać wszystkie technologie, które pozwalają zawrócić surowce do obiegu, a jednocześnie są korzystniejsze dla środowiska niż spalanie i składowanie odpadów. Na fali tego trendu Interzero i OMV połączyły siły, by stworzyć największą w Europie sortownię surowców do recyklingu chemicznego. Uruchomienie zakładu w Walldürn w Badenii-Wirtembergii planowane jest na 2026 r.
Nowy system raportowania i obliczeń ma zapewnić przejrzystość w całym łańcuchu wartości, szczególnie w jego najbardziej złożonych etapach. Proponowana metodologia ma służyć jako wzorzec dla przyszłych regulacji dotyczących udziału materiałów z recyklingu również w innych sektorach – takich jak opakowania, motoryzacja czy tekstylia.
Konsultacje publiczne
Uwagi do projektu aktu wykonawczego można było przesyłać do 19 sierpnia 2025 r. Przyjęcie aktu prawdopodobnie nastąpi jeszcze jesienią 2025 r.
Opóźnienia we wdrażaniu GOZ w Polsce – raport NIK ujawnia przyczyny

Newsletter
Transformacja w kierunku GOZ prawidłowa, ale nie w pełni skuteczna
W swoim raporcie NIK oceniła stopień wdrożenia gospodarki obiegu zamkniętego, biorąc za punkt odniesienia dane i działania zaplanowane w Mapie drogowej transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, przyjętej przez polski rząd we wrześniu 2019 r. Analiza NIK obejmowała natomiast okres od 2018 do 2022 r.
W ocenie Najwyższej Izby Kontroli:
- Działania organów państwa i samorządu przyczyniły się do realizacji podstawowych celów zawartych w Mapie drogowej GOZ.
- Ze względu na niewystarczającą współpracę pomiędzy resortami oraz brak koordynacji i monitoringu działań ze strony Ministra Rozwoju i Technologii, działania nie były w pełni skuteczne ani terminowe.
- Z 41 zaplanowanych działań do końca listopada 2023 r. zakończono zaledwie 28. Pozostałych 13 działań nie zrealizowano, w tym 4 nawet nie rozpoczęto.
Co więcej, Mapa nie była należycie aktualizowana. Pierwotny plan obejmował lata 2021-2023, a po tym okresie przestał być obowiązującym dokumentem rządowym.
Opóźnienia we wdrażaniu prawa UE i spadek wskaźnika cyrkularności głównymi zarzutami w raporcie NIK
Głównych przyczyn opóźnień we wdrażaniu GOZ raport NIK upatruje m.in. w nieterminowych wdrożeniach przepisów środowiskowych UE. Mowa tu o 3 dyrektywach kluczowych z punktu widzenia gospodarki odpadowej kraju:
- dyrektywie odpadowej 2008/98/WE (zmienionej dyrektywą 2018/851),
- dyrektywie opakowaniowej 94/62/WE (zmienionej dyrektywą 2018/852),
- dyrektywie plastikowej (SUP) 2019/904.
Do dziś nie doczekaliśmy się pełnej transpozycji wymienionych aktów – ustawa o ROP jest dopiero na początkowym etapie ścieżki legislacyjnej, a przepisy SUP wymagają kilku kluczowych poprawek, do wdrożenia których KE wezwała Polskę w czerwcu 2025 r.
We wstępie do raportu NIK zawarto również informację o spadku wskaźnika cyrkularności polskiej gospodarki z 10,5% w 2018 r. do 7,5% w 2023 r. W tym samym okresie wskaźnik dla UE utrzymywał się na stabilnym poziomie, wynosząc 11,6% w 2018 r. oraz 11,8% w 2023 r. Jako przyczyny takiego stanu rzeczy wskazano m.in. istotny spadek wykorzystania materiałów z recyklingu (z 76 mln ton w 2018 r. do 46 mln ton w 2023 r.), brak pełnej transpozycji unijnych przepisów środowiskowych oraz brak przyspieszenia procesu sukcesywnej eliminacji odpadów mających niekorzystny wpływ na środowisko. W konsekwencji Polska nie osiągnęła unijnych celów w zakresie wdrażania GOZ.
Działania samorządów są poprawne, lecz wymiernych efektów brak
Kontrola NIK odbywała się nie tylko na szczeblu rządowym, ale też samorządowym. W 8 skontrolowanych gminach nie wykazano większych nieprawidłowości – samorządy aktywnie działały na rzecz wdrożenia GOZ realizując obowiązki nałożone na nie przepisami, głównie z zakresu gospodarki odpadami komunalnymi. Mimo to w 4 z tych gmin nie osiągnięto wymaganego poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu, a w większości z nich dominowały formy zagospodarowania odpadów komunalnych mniej korzystne z punktu widzenia GOZ: składowanie oraz spalanie.
Raport NIK ujawnia również, że obszar gospodarowania odpadami komunalnymi na szczeblu gminnym wymaga wsparcia finansowego ze strony państwa. Obecnie w większości gmin jest on deficytowy.
Lokalne problemy znalazły też odzwierciedlenie w gospodarce odpadowej całego kraju – w latach 2020-2022 Polska nie osiągnęła minimalnych poziomów recyklingu i PDPU (Przygotowania do Ponownego Użycia) odpadów z papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła. NIK wskazuje również, że istnieje wysokie ryzyko nieosiągnięcia zakładanego minimum w kolejnych latach. Co więcej coraz bardziej realne staje się nieosiągnięcie wymaganego przez UE maksymalnego poziomu składowania odpadów komunalnych.
9 mld podatku od plastiku – kosztowny brak recyklingu tworzyw sztucznych
Nieosiągnięcie unijnych celów w zakresie recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i składowania odpadów komunalnych może być w przyszłości przyczyną kar nakładanych przez TSUE. NIK wskazuje również, że realnie osiągane przez Polskę poziomy recyklingu mogą być niższe niż wykazano. Wszystko to z powodu niskiej jakości danych zbieranych i pozyskiwanych z BDO, które stanowią podstawę wyliczeń.
Już teraz Polska płaci wysokie opłaty z tytułu tzw. podatku od plastiku liczonego od masy odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych, które nie zostały poddawane recyklingowi. Według danych Ministerstwa Finansów, w latach 2021–2024 Polska wpłaciła do budżetu UE ok. 9 mld zł z tytułu podatku od plastiku.
Co na to unijny przegląd wdrażania polityki środowiskowej 2025?
Publikacja raportu NIK zbiegła się w czasie z ujawnieniem wyników czwartego przeglądu wdrażania polityki środowiskowej (EIR) w państwach członkowskich UE. Za najważniejsze dla Polski wydarzenie uznana została znacząca redukcja zużycia plastikowych toreb na zakupy w przeliczeniu na mieszkańca. Wskaźnik ten spadł z 23 sztuk rocznie na mieszkańca w 2019 r. do 6,6 szt. w 2022 r.
W przeglądzie podkreślono, że od momentu dołączenia do Wspólnoty, Polska poczyniła znaczące postępy w zakresie ochrony środowiska. Przed naszym krajem nadal jednak stoi wiele wyzwań, z których kluczowymi są poprawa jakości powietrza i stopniowe wdrażanie GOZ.
- Obecna jakość powietrza budzi liczne zastrzeżenia i obawy, głównie z uwagi na przekroczenia dopuszczalnych wartości stężeń NO2 i PM10 oraz wartości docelowych stężeń ozonu, arsenu i benzo(a)pirenu.
- Polsce grozi nieosiągnięcie celów określonych w dyrektywie ramowej, tj. 55% PDPU i recyklingu odpadów komunalnych oraz 65% recyklingu odpadów opakowaniowych.
Komisja Europejska intensyfikuje działania wspierające przejście na GOZ
2 lipca 2025 r. Komisja Europejska poinformowała o uruchomieniu szeregu inicjatyw mających na celu przyspieszenie przejścia Unii Europejskiej na GOZ. Są one wstępem do opracowania aktu o gospodarce o obiegu zamkniętym, którego przyjęcie zaplanowano na 2026 r. Jak poinformowała w swoim komunikacie Komisja:
Przyszły akt będzie wspierał cele UE w ramach kompasu na rzecz konkurencyjności i czystego ładu przemysłowego, aby do 2030 r. podwoić udział materiałów pochodzących z recyklingu w gospodarce UE i stać się światowym liderem w dziedzinie gospodarki o obiegu zamkniętym.
Nowy pakiet działań obejmuje m.in.:
- cyfryzację systemu przemieszczania odpadów w UE – od 21 maja 2026 r. całkowite odejście od dokumentacji papierowej,
- konsultacje ws. harmonizacji klasyfikacji tzw. zielonego wykazu odpadów,
- ocenę dyrektywy WEEE dotyczącej zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego i luk w zbiórce oraz recyklingu elektroodpadów, które dostrzeżono po wprowadzeniu dyrektywy.
Źródła:
- NIK, Wdrażanie gospodarki o obiegu zamkniętym. Informacja o wynikach kontroli, https://www.nik.gov.pl/plik/id,30907,vp,33980.pdf
- Przegląd wdrażania polityki środowiskowej 2025, https://op.europa.eu/webpub/env/eir-country-reports-summaries/en/poland.html
- Kluczowe działania rozpoczęte w celu rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym, https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/ip_25_1710
Prawie 180 milionów z plastikowych toreb. Gdzie trafią pieniądze z opłaty recyklingowej?

Newsletter
Prawie 180 mln zł wpływów z opłaty recyklingowej
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało o wysokości wpływów z tytułu opłaty recyklingowej za 2024 r. Wyniosły one niemal 178,7 mln zł, o 6 mln więcej niż w roku 2023. Resort klimatu i środowiska szacuje, że suma wpływów z tytułu opłaty recyklingowej za 2025 r. powinna utrzymać się na tym samym poziomie, co za 2024 r.
Przypomnijmy, że opłatą recyklingową objęte są niemal wszystkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego z wyjątkiem tzw. zrywek – bardzo lekkich toreb o grubości poniżej 15 mikrometrów wykorzystywanych w celach higienicznych. Od 2018 r. stawka opłaty recyklingowej niezmiennie wynosi 0,20 zł + VAT za każdą wydaną klientowi torbę.
Dowiedz się więcej o opłacie recyklingowej za reklamówki >>
Na co przeznaczana jest opłata recyklingowa?
Obowiązek wnoszenia opłaty recyklingowej wprowadzono 1 stycznia 2018 r. Początkowo dotyczyła ona jedynie toreb foliowych o grubości do 50 mikrometrów. Od 1 września 2019 r. przepisy te uszczelniono, a opłata recyklingowa objęła również pozostałe torby o grubości materiału 50 mikronów i więcej. Obecnie opłata recyklingowa rozliczana jest kwartalnie i wpłacana na rachunek prowadzony przez marszałka województwa.
Wpływy z tytułu opłaty recyklingowej w 99% stanowią dochód budżetu państwa, a w 1% budżetu samorządu województwa. Ten 1% wpływów przeznacza się na pokrycie kosztów egzekucji należności z tytułu opłaty recyklingowej oraz dodatkowej opłaty recyklingowej i obsługę administracyjną systemu poboru tych opłat. Pozostałą kwotę marszałek województwa przekazuje do budżetu państwa.
Opłata recyklingowa sposobem na kształtowanie zachowań konsumentów
Według resortu klimatu i środowiska wprowadzenie opłaty recyklingowej zachęciło konsumentów do korzystania z alternatywnych toreb. Tuż przed wdrożeniem obowiązkowej opłaty, ministerstwo szacowało średnie roczne zużycie wszystkich rodzajów plastikowych toreb na 300 sztuk na mieszkańca. W oparciu o dane o wysokości wniesionej opłaty recyklingowej resort wyliczył, że zużycie to spadło odpowiednio do:
- 9 sztuk na osobę rocznie w 2018 r.,
- 3,7 sztuk na osobę rocznie w 2019 r.,
- 5,2 sztuk na osobę rocznie w 2020 r.,
- 5,3 sztuk na osobę rocznie w 2021 r.,
- 5,5 sztuk na osobę rocznie w 2022 r.,
- 6,1 sztuk na osobę rocznie w 2023 r.
Warto jednak pamiętać, że statystyki te odnoszą się jedynie do toreb o grubości materiału powyżej 15 mikrometrów. Skala wykorzystania wszystkich plastikowych toreb jest trudna do oszacowania. Według danych IOŚ-PIB, w całym 2022 r. polscy sprzedawcy wydali swoim klientom 865 280 860 plastikowych toreb, z których 3,9% stanowiły torby bardzo lekkie (tzw. zrywki), 24% torby lekkie o grubości materiału od 15 do 49 mikrometrów, a 72,1% torby pozostałe o grubości materiału 50 mikrometrów lub więcej[i].
[i] IOŚ-PIB, Gospodarka opakowaniami i odpadami opakowaniowymi w Polsce w 2022 r., https://ios.edu.pl/wp-content/uploads/2024/09/gospodarka-opakowaniami-i-odpadami-opakowaniowymi-w-polsce-w-2022-r-2.pdf
Jeszcze inne dane znajdziemy w najnowszym przeglądzie wdrażania polityki środowiskowej:
W Polsce udało się osiągnąć zauważalną redukcję zużycia plastikowych toreb na zakupy na mieszkańca – z 23 w 2019 r. do 6,6 w 2022 r., co jest drugim najlepszym wskaźnikiem w UE.
Pierwsze dane o opłacie za jednorazowe kubki i opakowania na jedzenie na wynos (SUP)
Rok 2024 był pierwszym, w którym przedsiębiorcy pobierali opłaty za jednorazowe opakowania z tworzyw sztucznych na jedzenie i napoje. Stawki opłaty SUP ustalono na:
- 0,20 zł za kubki na napoje,
- 0,25 zł za opakowania na jedzenie.
Resort klimatu i środowiska poinformował za pośrednictwem PAP, że w 2025 r. z tytułu opłat za jednorazowe kubki i opakowania na żywność do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynęło ok. 156,6 mln zł. Niemal ¼ całkowitej sumy (40 mln zł) pochodziła od przedsiębiorców z woj. mazowieckiego.
Resort na razie wstrzymuje się z szacunkami co do wpływów z tytułu opłaty SUP w kolejnych latach. Argumentuje to faktem, że jest to nowa opłata i na podstawie posiadanych obecnie danych nie da się wysnuć żadnych wniosków.
Czy opłaty zachęcają do bycia eko? Odpowiedź znajdziesz w raporcie Interzero W pułapkach jednorazowości >>
Globalne ocieplenie przyspiesza – za 3 lata średnia temperatura na Ziemi wzrośnie o 1,5 st. C

Newsletter
Emisje CO2 w górę, budżet węglowy w dół
Coroczna aktualizacja kluczowych wskaźników systemu klimatycznego ujawniła, że już za 3 lata średnia temperatura na Ziemi może wzrosnąć o 1,5 st. C w stosunku do ery przedprzemysłowej. Jak podkreślają naukowcy, główną przyczyną takiego stanu rzeczy są stale rosnące emisje CO2, metanu i innych gazów cieplarnianych.
W 2020 r. naukowcy wyliczyli, że ludzkość może wyemitować jeszcze maksymalnie 500 mld ton CO2, by zachować przynajmniej 50% szans na zatrzymanie globalnego ocieplenia poniżej poziomu 1,5 st. C. Określony wówczas „budżet węglowy” w 2025 r. skurczył się do zaledwie 130 mld ton CO2. Podczas opracowywania najnowszych wniosków naukowcy zastosowali udoskonaloną metodę wyliczania kluczowych wskaźników, co dodatkowo ujawniło skalę problemu. Przy globalnych emisjach wynoszących około 40 mld ton CO2, pozostało nam więc około 3 lat do wyczerpania tego „budżetu” i do przekroczenia symbolicznego progu 1,5 st. C.
Zdaniem jednego z głównych autorów raportu, prof. Piersa Forstera, dyrektora Priestley Centre for Climate Futures na Uniwersytecie w Leeds, „Wszystko zmierza w złym kierunku”. Każdego roku naukowcy odnotowują wzrost emisji spowodowanych spalaniem paliw kopalnych, działalnością przemysłową, uprawą gruntów i wylesianiem.
„Widzimy pewne bezprecedensowe zmiany, a także obserwujemy, że nagrzewanie się Ziemi i wzrost poziomu mórz również przyspieszają. […] Zmiany te przewidywano od pewnego czasu i możemy je bezpośrednio przenieść na bardzo wysoki poziom emisji” – dodał Forster.
Jednocześnie autorzy raportu podkreślają, że szybkie i zdecydowane ograniczenie emisji (np. takie, do którego zobowiązano się podczas COP28 pod koniec 2023 r.) może spowolnić tempo wzrostu średnich globalnych temperatur nawet o połowę w ciągu następnych 20 lat.
Poznaj wkład Interzero w ochronę klimatu i zasobów >>
Porozumienie paryskie nie działa – średnia temperatura na Ziemi przekroczyła zakładany poziom
Na całym globie od lat podejmowane są próby ograniczenia emisji i związanego z nimi globalnego ocieplenia. W 2015 r. na mocy porozumienia paryskiego 195 państw świata zobowiązało się opracować długoterminowe plany działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w taki sposób, by ograniczyć globalne ocieplenie do poziomu poniżej 2 st. C, a docelowo do 1,5 st. C w stosunku do ery przedprzemysłowej. Niespełna 10 lat później, bo w 2024 r., po raz pierwszy odnotowano średnią globalnych temperatur przekraczającą zakładany 1,5-stopniowy wzrost względem końcówki XIX w. Naukowcy podkreślają jednak, że jeden rok przekroczeń nie oznacza jeszcze naruszenia postanowień porozumienia paryskiego. Zaznaczają jednak, że główną przyczyną wysokich temperatur w ubiegłym roku była właśnie działalność człowieka.
„Od czasu ostatniego raportu IPCC z 2021 r. temperatury rosną z roku na rok, co pokazuje, że polityka klimatyczna i tempo działań na rzecz klimatu nie nadążają za tym, co jest potrzebne do ograniczenia stale rosnących skutków” – zaznaczył prof. Foster – „Ciągle rekordowo wysokie emisje gazów cieplarnianych oznaczają, że coraz więcej z nas doświadcza niebezpiecznego poziomu wpływu zmian klimatycznych.”
Obecnie klimat ociepla się w tempie ok. 0,27 st. C na dekadę. W latach 2015-2024 tempo ocieplania się było ponad dwukrotnie wyższe niż w latach 70. i 80. XX wieku i szacunkowo o 25% wyższe niż pod koniec lat 2000. i w roku 2010. Bez znaczących redukcji emisji, około 2030 r. przekroczymy zakładany w porozumieniu paryskim pułap 1,5 st. C. Kolejny próg, 1,6 lub 1,7 st. C może natomiast zostać przekroczony w ciągu najbliższych 9 lat.
Czytaj też: Net zero zagrożone – czy UE zdąży osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r.?
Walka ze skutkami zmiany klimatu drenuje polski budżet
Skutki globalnego ocieplenia już teraz odbijają się na polskim podatniku. IOŚ-PIB oszacował, że z powodu ekstremalnych zjawisk pogodowych każdego roku Polska traci ok. 6 mld PLN. Skumulowane straty za okres 2001-2019 wyniosły aż 119 mld PLN. Szczególnie dotkliwe dla Polski są długotrwałe susze, których częstotliwość w latach 2010-2019 wzrosła aż dwukrotnie w stosunku do poprzednich dekad. Kolejne lokaty zajmują powodzie rzeczne, burze i intensywne opady deszczu, fale upałów oraz trąby powietrzne.
Od 2050 r. zmiany klimatyczne mogą kosztować Polskę nawet 124 mld PLN rocznie, co odpowiada 2,2% PKB. Stanie się tak, jeśli Europa i świat spowolnią zieloną transformację w kierunku gospodarek niskoemisyjnych. Przy konsekwentnej realizacji założonych celów klimatycznych istnieje szansa na obniżenie rocznych wydatków do 1,5% PKB, czyli do 84 mld PLN. Obecne wydatki publiczne na klimat i ochronę powietrza wynoszą natomiast… 0,2% PKB. Jak informują autorzy raportu, to ponad 2 razy mniej niż subsydia do paliw kopalnych oraz ponad 3 razy mniej niż dochody budżetu ze sprzedaży uprawnień do emisji.
„Już dziś ponosimy realne straty postępującej zmiany klimatu, choć w debacie publicznej często wciąż traktujemy ją jako temat przyszłości” – mówi Aleksander Śniegocki, współautor raportu Koszty zmiany klimatu w Polsce. Dlaczego Polska potrzebuje aktywnej polityki klimatycznej?, prezes Instytutu Reform i kierownik ds. analiz ekonomicznych. „Bez inwestycji w odporność i adaptację Polska będzie nie tylko biedniejsza, ale też mniej bezpieczna i coraz bardziej bezradna wobec skutków zjawisk, których można było uniknąć”.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości przeanalizuje obowiązki państw w zakresie ochrony klimatu
Z powyższych akapitów i przytoczonych wypowiedzi naukowców można wysnuć wniosek, że państwa wciąż nie dokładają odpowiednich starań, by przeciwdziałać zmianom klimatu. Stale rosnące emisje i globalne temperatury oraz zbyt niskie nakłady na działania proklimatyczne jasno sugerują, że obecny i przyszły stan środowiska nie jest priorytetem rządzących. Jednak już niedługo może się to zmienić – Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości pracuje obecnie nad opinią doradczą, w której określi obowiązki państw w zakresie ochrony klimatu oraz konsekwencje niewywiązywania się z tych obowiązków.
MTS rozpoczął postępowanie w marcu 2023 r. na prośbę Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Kwestię doprecyzowania obowiązków państw podniosło Vanuatu, które może bardzo dotkliwie odczuć zmiany związane z globalnym ociepleniem. Choć opinia MTS nie będzie wiążąca dla państw ONZ, to może znacząco wpłynąć na przyszły kierunek ich polityk klimatycznych. Jeśli MTS uzna, że przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu i ograniczenie emisji są prawnymi obowiązkami państw, to dostarczy aktywistom, organizacjom pozarządowym i prawnikom silnych argumentów w procesach sądowych przeciwko m.in. państwom, firmom oraz lobbystom. Taka opinia może być punktem zwrotnym w globalnej polityce klimatycznej, wyznaczając nowe standardy prawne i stając się jedną z podstaw do wydawania wyroków przez sądy krajowe. Opinie MTS są bowiem interpretacjami prawa międzynarodowego, w tym praw człowieka, które są nienaruszalne i niezbywalne.
Obecnie Trybunał przyjmuje stanowiska zgłoszone przez państwa, ONZ oraz organizacje pozarządowe. Ze względu na ogromną ilość materiałów do analizy, wydanie opinii spodziewane jest najwcześniej na koniec 2025 r.
Źródła:
- M. Foster i inni, Indicators of Global Climate Change 2024: annual update of key indicators of the state of the climate system and human influence, https://essd.copernicus.org/articles/17/2641/2025/
- Poynting, Three years left to limit warming to 1.5C, leading scientists warn, https://www.bbc.com/news/articles/cn4l927dj5zo
- Scientists find three years left of remaining carbon budget for 1.5°C, https://climate.leeds.ac.uk/news/scientists-find-three-years-left-of-remaining-carbon-budget-for-1-5c/
- Nowy raport: Polska płaci miliardy za skutki zmiany klimatu – i będzie płacić coraz więcej, https://www.clientearth.pl/najnowsze-dzialania/artykuly/nowy-raport-polska-placi-miliardy-za-skutki-zmiany-klimatu-i-bedzie-placic-coraz-wiecej/
- Stefańczyk, A. Śniegocki, M. Wojtyło, Koszty zmiany klimatu w Polsce. Dlaczego Polska potrzebuje aktywnej polityki klimatycznej?, https://www.clientearth.pl/media/hljdm1s3/koszty-zmiany-klimatu-w-polsce.pdf
- Czy ONZ może zmusić kraje do większych wysiłków na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu?, https://www.f5.pl/zmiany-klimatu/czy-onz-moze-zmusic-kraje-do-wiekszych-wysilkow-na-rzecz-przeciwdzialania-zmianom-klimatu
Rząd wdraża unijne rozporządzenie bateryjne. Znamy założenia projektu ustawy
Rozporządzenie bateryjne weszło w życie, na polską ustawę nadal czekamy
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1542 z dnia 12 lipca 2023 r. w sprawie baterii i zużytych baterii weszło w życie 24 lutego 2025 r. Nowe rozporządzenie poszerza obowiązki informacyjne producentów względem konsumentów, zobowiązuje do określonego sposobu oznaczania baterii oraz kładzie nacisk na ich recykling i cyrkularność.
Rozporządzenie bateryjne zobowiązuje producentów baterii m.in. do:
- wdrożenia procedur należytej staranności w łańcuchach dostaw,
- etykietowania i znakowania baterii,
- wykorzystywania materiałów z recyklingu do produkcji nowych baterii,
- sporządzania deklaracji śladu węglowego wytwarzanych baterii,
- zapewnienia selektywnej zbiórki i przetwarzania baterii,
- osiągania określonych w rozporządzeniu poziomów zbiórki baterii przenośnych i LTM,
- nieodpłatnego przyjmowania zużytych baterii od użytkowników końcowych.
Większość z tych obowiązków wchodzi w życie 18 sierpnia 2025 r. W związku ze zbliżającym się terminem wdrożenia przepisów, resort klimatu i środowiska opracował założenia ustawy bateryjnej, które zostały opublikowane w wykazie prac legislacyjnych rządu (numer projektu UC107). Projektowana ustawa ma zapewnić skuteczne stosowanie przepisów rozporządzenia w Polsce. Obecnie obowiązująca ustawa z dnia 4 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach zostanie uchylona w całości.
Będzie polski ROP na baterie i nowe funkcjonalności BDO
Jednym z kluczowych założeń polskiej ustawy jest wprowadzenie obowiązku zawierania przez producentów baterii umowy z organizacją odpowiedzialności producenta (PRO – z ang. Producer Responsibility Organization). Ma to szczególne znaczenie w kontekście dużej liczby importerów spoza Unii Europejskiej – nowe przepisy mają przeciwdziałać zjawisku „gapowiczów”, czyli firm unikających obowiązków środowiskowych.
Krajowy akt stworzy również ramy prawne dla funkcjonowania organizacji odpowiedzialności producenta, w tym określi procedurę wydawania zezwolenia na wypełnianie obowiązków w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności producenta baterii. Organizacja odpowiedzialności będzie miała obowiązek zawarcia umów z podmiotami zbierającymi oraz prowadzącymi zakłady przetwarzania zużytych baterii. Jej działalność będzie nie tylko monitorowana przez odpowiednie organy, ale też poddawana obowiązkowemu audytowi zewnętrznemu nie rzadziej niż co 3 lata.
Rozporządzenie bateryjne nakłada na państwa członkowskie obowiązek wyznaczenia co najmniej jednego organu, którego zadaniem będzie wypełnianie obowiązków w zakresie rozszerzonej odpowiedzialności producenta oraz utworzenia rejestru producentów baterii. W Polsce rejestrem tym będzie funkcjonujące już BDO, w którym znajdą się informacje o rodzajach baterii udostępnianych po raz pierwszy przez producenta na polskim rynku oraz o sposobie wypełniania przez niego obowiązków w zakresie ROP.
Obowiązek ustanowienia autoryzowanego przedstawiciela dla zagranicznych wprowadzających
Na mocy rozporządzenia bateryjnego wszyscy producenci sprzedający baterie użytkownikom końcowym z innych państw członkowskich i z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość mają obowiązek wyznaczenia autoryzowanego przedstawiciela ds. ROP w każdym z tych państw członkowskich. Obowiązek ten wynika bezpośrednio z rozporządzenia i będzie stosowany wprost już od 18 sierpnia 2025 r. Dotyczy on wprowadzających wszystkie rodzaje baterii, w tym baterie wbudowane do urządzeń, lekkich środków transportu lub innych pojazdów.
Opłata produktowa za baterie i akumulatory na nowych zasadach
Zgodnie z planami MKiŚ, projekt ustawy bateryjnej doprecyzuje zasady zbierania, magazynowania i przetwarzania zużytych baterii, w tym tych wykorzystywanych w pojazdach elektrycznych i instalacjach przemysłowych. Określi również zasady obliczania i wnoszenia opłaty produktowej za baterie, która zostanie nałożona na producentów nieosiągających minimalnych poziomów zbiórki. Możemy się również spodziewać aktualizacji obecnie obowiązujących stawek opłaty produktowej za baterie – nowa ustawa bateryjna określi minimalną i maksymalną stawkę tej opłaty, a faktyczne stawki dla zużytych baterii przenośnych oraz zużytych baterii LMT zostaną ustalone w akcie wykonawczym wydanym na podstawie delegacji ustawowej.
Wprowadzona zostanie także opłata depozytowa pobierana od klientów przy zakupie baterii SLI, z obowiązkiem jej zwrotu po oddaniu zużytego ogniwa. Nieodebrana opłata depozytowa będzie trafiać na specjalny rachunek marszałka województwa.


