Mniej butelek kaucyjnych, więcej szkła. Co śmieci w rzekach mówią o systemie odpadowym?

Mniej butelek kaucyjnych, więcej szkła. Co śmieci w rzekach mówią o systemie odpadowym?
30 kwietnia 2026 r. zakończyła się coroczna akcja „Czysta Odra”, podczas której wolontariusze już po raz piąty zbierali odpady zalegające na brzegach rzeki oraz w wodzie. Jeden z etapów akcji obejmował nie tylko wielkie sprzątanie, ale też badanie morfologii odpadów, które było swego rodzaju sprawdzianem skuteczności polskiej polityki odpadowej i nowych rozwiązań wdrożonych na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
Morfologia odpadów z 5. edycji akcji Czysta Odra
Dzięki zaangażowaniu Fundacji Waste Free Oceans (WFO), Dominika Dobrowolskiego, Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Zachodniopomorskiego oraz Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie (Wody Polskie), 22 kwietnia 2026 r. przeprowadzono analizę morfologii odpadów zebranych podczas akcji sprzątania Międzyodrza w Parku Krajobrazowym Dolnej Odry. Było to pierwsze tego typu badanie obejmujące okres po wprowadzeniu w Polsce kaucji na butelki PET i puszki. Mogło więc dostarczyć odpowiedzi na pytania o sens wdrożenia i skuteczność polskiego modelu systemu kaucyjnego.
Podczas tej jednodniowej edycji zebrano:
- 240 kg szkła,
- 77 kg tworzyw sztucznych,
- 6 kg aluminiowych puszek nieobjętych kaucją,
- odpady wielkogabarytowe (m.in. opony, meble ogrodowe i elementy wyposażenia).
Szerzej o akcji sprzątania Odry i innych działaniach na rzecz przyrody opowiadamy w podcaście Eko bez kantów: Czysta Odra, czysta Wisła – czy to możliwe? Rozmowa z Dominikiem Dobrowolskim
System kaucyjny działa – tylko dwie butelki kaucyjne w Międzyodrzu
Zgodnie z przewidywaniami, badanie morfologii odpadów zebranych podczas sprzątania Międzyodrza dostarczyło ciekawych wniosków dotyczących niedawno uruchomionego systemu kaucyjnego. Podczas całodniowej akcji wolontariusze natrafili na zaledwie dwie butelki kaucyjne. Co ważne, wynik z Międzyodrza nie był przypadkowy – inicjatorzy „Czystej Odry” zauważyli, że w tegorocznej edycji zebrano znacznie mniej plastikowych butelek i puszek niż w ubiegłych latach. Choć te dane nie przesądzają jeszcze o skuteczności systemu kaucyjnego, to wyraźnie pokazują trend, który może utrzymywać się również w kolejnych miesiącach – opakowania mające wartość ekonomiczną rzadko trafiają do środowiska.
Dla ekspertów środowiskowych jest to znak, że dobrze skonstruowany mechanizm oparty na finansowej zachęcie do zwrotu opakowań może zmniejszyć ilość odpadów zalegających w naturze.
Jednorazowe szkło nowym plastikiem?
Wprowadzenie systemu kaucyjnego i znaczący spadek ilości porzucanych opakowań z tworzyw sztucznych sprawiły, że zauważalnie zmieniła się struktura odpadów zbieranych podczas sprzątania Odry. W poprzednich edycjach akcji w workach wolontariuszy dominowały butelki PET i aluminiowe puszki, a w 2026 r. ich miejsce zajęły jednorazowe butelki ze szkła. Analiza morfologiczna pokazała, że aż 60% masy zebranych odpadów surowcowych stanowiło właśnie szkło. Na kolejnej pozycji znalazły się odpady, które od lat zalegają w środowisku i nie są na bieżąco usuwane przez samorządy. Mowa tu głównie o starych butelkach PET i aluminiowych puszkach, które wolontariusze przeważnie znajdowali w trudno dostępnych miejscach.
Organizatorzy wydarzenia podkreślają, że odpady ze szkła nie są jedynie problemem estetycznym – choć nie rozkładają się w środowisku i nie emitują szkodliwych substancji, to mogą stwarzać ryzyko pożaru, a potłuczone – stanowić zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
Wyniki analizy i szczegółowa relacja z akcji sprzątania Odry wpisały się w toczącą się obecnie dyskusję o możliwości objęcia systemem kaucyjnym jednorazowych butelek ze szkła, zwłaszcza tzw. „małpek”. Małe butelki po alkoholu stanowią jeden z najczęstszych odpadów znajdowanych w środowisku oraz w przestrzeni miejskiej. Włączenie ich do systemu kaucyjnego mogłoby przynieść wymierny efekt środowiskowy porównywalny z tym, który dziś obserwujemy dla butelek PET – zamiast do natury szkło trafiłoby do butelkomatu, a następnie do recyklingu. Obecnie nad takim rozwiązaniem pracuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Rezultat tych prac i ostateczną decyzję co do dalszego losu jednorazowego szkła poznamy prawdopodobnie po wakacjach.
Czytaj też: Nowe zasady zwrotu szkła w systemie kaucyjnym >>
Kontakt
Zakaz niszczenia niesprzedanych tekstyliów – od 19 lipca 2026 r. nowe obowiązki branży fashion

Zakaz niszczenia niesprzedanych tekstyliów – od 19 lipca 2026 r. nowe obowiązki branży fashion
Od 19 lipca 2026 r. duże firmy z branży fashion nie będą mogły niszczyć niesprzedanych tekstyliów – właśnie tego dnia zacznie obowiązywać zakaz, od którego będą jednak pewne wyjątki. Nowe przepisy są częścią unijnego rozporządzenia ESPR (Ecodesign for Sustainable Products Regulation), które promuje zrównoważoną produkcję i wspiera gospodarkę o obiegu zamkniętym.
Kogo obejmie zakaz niszczenia niesprzedanych tekstyliów? Zakres podmiotowy i przedmiotowy
Unia Europejska wprowadza kolejne przepisy, które mają na celu przyspieszenie transformacji GOZ. Już 19 lipca 2026 r. zacznie obowiązywać zakaz niszczenia niesprzedanych tekstyliów – odzieży, obuwia oraz dodatków odzieżowych. Obejmie on nie tylko produkty, które nie zostały zakupione przez konsumentów – w myśl rozporządzenia ESPR „niesprzedanymi produktami” są również produkty, które nigdy nie trafiły do sprzedaży (np. prototypy, modele popokazowe albo z sesji zdjęciowych) oraz produkty pochodzące ze zwrotów dokonanych przez konsumentów w ramach prawa do odstąpienia od umowy.
Jako niszczenie klasyfikowane będą trzy ostatnie działania wymienione w hierarchii postępowania z odpadami – recykling, inny odzysk i unieszkodliwianie. Niszczeniem nie będzie natomiast przygotowanie do ponownego użycia oraz odnowienie i regeneracja.
Zakaz niszczenia niesprzedanych ubrań i obuwia będzie wprowadzany stopniowo – od 19 lipca 2026 r. nowe obowiązki zostaną nałożone na duże przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 pracowników. 19 lipca 2030 r., czyli 4 lata później, zakres podmiotowy przepisów poszerzy się o średnie przedsiębiorstwa zatrudniające od 50 do 250 pracowników. Aby uniknąć nadmiernych obciążeń administracyjnych, z zakazu niszczenia tekstyliów zostały wyłączone mikroprzedsiębiorstwa oraz małe przedsiębiorstwa.
Unijny ustawodawca przewidział również rozwiązanie, które ma zapobiegać nadużyciom i wyeliminować nieuczciwe praktyki największych graczy na rynku. W art. 25 ust. 2 rozporządzenia ESPR przewidziano mechanizm, który ma chronić najmniejsze podmioty gospodarcze – mali i mikroprzedsiębiorcy, którzy zostali wyłączeni spod obowiązywania nowych przepisów, nie mogą niszczyć niesprzedanych produktów konsumpcyjnych, które zostały im dostarczone jedynie w celu obejścia zakazu.
Odzież i obuwie objęte zakazem niszczenia
Wśród produktów objętych zakazem niszczenia znalazły się niesprzedana odzież, dodatki odzieżowe oraz obuwie sklasyfikowane pod następującymi kodami CN:
- 4203 Artykuły odzieżowe i dodatki odzieżowe, ze skóry wyprawionej lub skóry wtórnej
- 61 Artykuły odzieżowe i dodatki odzieżowe, dziane
- 62 Artykuły odzieżowe i dodatki odzieżowe, niedziane
- 6504 Kapelusze i pozostałe nakrycia głowy, plecione lub wykonane przez łączenie pasków z dowolnego materiału, nawet z podszewką lub przybraniem
- 6505 Kapelusze i pozostałe nakrycia głowy, dziane lub wykonane z koronki, filcu lub innych materiałów włókienniczych, w kawałku (ale nie z pasków), nawet z podszewką lub przybraniem; siatki na włosy z dowolnego materiału, nawet z podszewką lub przybraniem
- 6401 Obuwie nieprzemakalne z podeszwami i cholewkami z gumy lub tworzyw sztucznych, które nie są przymocowane do podeszwy ani złączone z nią za pomocą szycia, nitowania, gwoździ, wkrętów, kołków lub podobnymi sposobami
- 6402 Pozostałe obuwie z podeszwami i cholewkami, z gumy lub tworzyw sztucznych
- 6403 Obuwie z podeszwami z gumy, tworzyw sztucznych, skóry wyprawionej lub skóry wtórnej i cholewkami ze skóry wyprawionej
- 6404 Obuwie z podeszwami z gumy, tworzyw sztucznych, skóry wyprawionej lub skóry wtórnej i cholewkami z materiałów włókienniczych
- 6405 Pozostałe obuwie.
Wyjątki od zakazu niszczenia niesprzedanej odzieży i obuwia
Jak wskazano w uzasadnieniu rozporządzenia ESPR, niszczenie niesprzedanych produktów tekstylnych jest powszechnym zjawiskiem – dotyczy nawet 4–9 % wszystkich wyrobów dostępnych na wspólnotowym rynku. Nadprodukcja tekstyliów i krótka faza ich użytkowania mają negatywny wpływ na środowisko oraz prowadzą do utraty cennych zasobów gospodarczych, dlatego należy im zdecydowanie przeciwdziałać.
Zapobieganie niszczeniu odzieży i obuwia nie może odbywać się za wszelką cenę, dlatego w rozporządzeniu delegowanym Komisji z 9 lutego 2026 r. ustanowiono szereg odstępstw, które dotyczą głównie względów bezpieczeństwa, ochrony zdrowia publicznego oraz prawa własności intelektualnej. W każdym przypadku producent musi jednak udokumentować zasadność zniszczenia produktów, a następnie przechowywać zebraną dokumentację przez okres 5 lat i udostępniać ją na każde żądanie organu kontroli.
Czytaj też: Będzie ROP na tekstylia >>
Obowiązkowe ujawnianie informacji o niesprzedanych produktach konsumpcyjnych
Na mocy rozporządzenia ESPR producenci, którzy niszczą niesprzedane produkty tekstylne, będą musieli ujawniać informacje o:
- rocznej liczbie i wadze niszczonych produktów, z podziałem na rodzaje i kategorie,
- powodach niszczenia produktów,
- sposobie zagospodarowania odpadów z tekstyliów oraz odsetku produktów, które poddano przygotowaniu do ponownego użycia (również odnowieniu i regeneracji), recyklingowi oraz innym formom odzysku (w tym odzyskowi energetycznemu),
- podjętych i planowanych działaniach, które mają zapobiec niszczeniu produktów w przyszłości.
Wszystkie te informacje muszą być zamieszczone na stronie internetowej producenta oraz sformułowane w sposób jasny i czytelny. Ma to zniechęcić producentów do pozbywania się niesprzedanych produktów konsumenckich, a przy okazji dostarczyć informacji o skali tego zjawiska.
Kontakt
Transgraniczne przemieszczanie odpadów – nowe przepisy i system DIWASS

Transgraniczne przemieszczanie odpadów – nowe przepisy i system DIWASS
21 maja 2026 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1157 z 11 kwietnia 2024 wprowadzające największą od kilkunastu lat reformę zasad transgranicznego przemieszczania odpadów (TPO) na terytorium wspólnoty. Nowe przepisy mają zwiększyć kontrolę nad międzynarodowym transportem odpadów, ograniczyć ich eksport poza UE oraz przyczynić się do rozwoju GOZ.
System DIWASS – obowiązkowa cyfryzacja transgranicznego przemieszczania odpadów
Od 21 maja 2026 r. wszystkie unijne podmioty biorące udział w TPO mają obowiązek korzystania z systemu DIWASS (ang. Digital Waste Shipment System), który służy do elektronicznego przekazywania całej dokumentacji dotyczącej transportu. Ma on usprawnić procedury administracyjne, zwiększyć przejrzystość procesu przemieszczania odpadów oraz ułatwić pracę organów kontrolnych, które zyskają pełny wgląd w dokumentację.
Za pośrednictwem systemu DIWASS muszą być przekazywane zarówno dokumenty sporządzane w ramach procedury notyfikacji (tj. uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody), jak i te dotyczące procedury informowania. Poza cyfrowym obiegiem pozostaje już tylko załączniki VII odnoszący się do przemieszczania odpadów z tzw. zielonej listy. Jak poinformował GIOŚ, w okresie od 21 maja do 31 grudnia 2026 r. dopuszczalne będzie sporządzanie załącznika VII w wersji papierowej, a generowanie elektronicznej wersji dokumentu pozostanie dobrowolne. Od 1 stycznia 2027 r. cała dokumentacja związana z transgranicznym przemieszczaniem odpadów będzie prowadzona wyłącznie w postaci elektronicznej.
Nowe przepisy umożliwiają dokończenie postępowań rozpoczętych na podstawie rozporządzenia (WE) nr 1013/2006. Zezwolenia wydane zgodnie z dotychczasowymi przepisami zachowują ważność przez okres w nich wskazany, pod warunkiem że ostateczny odzysk odpadów zakończy się:
- do 20 maja 2027 r., jeśli instalacja odbiorcy nie jest objęta zezwoleniem wstępnym,
- do 20 maja 2029 r., jeśli instalacja odbiorcy jest objęta zezwoleniem wstępnym.
Szczegółowo o nowych zasadach przemieszczania odpadów i funkcjonowaniu systemu DIWASS opowiadał ekspert ds. TPO, Przemysław Kurowicki w bezpłatnym webinarze Interzero:
Kto musi korzystać z systemu DIWASS?
Obowiązek rejestracji i korzystania z DIWASS spoczywa na wszystkich podmiotach zaangażowanych w TPO, tj. na:
- zgłaszającym TPO,
- organizatorze przemieszczania,
- przewoźniku,
- odbiorcy,
- wytwórcy odpadów,
- prowadzącym instalację przetwarzania odpadów.
Przed przesłaniem pierwszych dokumentów elektronicznych podmioty objęte obowiązkiem muszą zarejestrować się w systemie DIWASS. W trakcie rejestracji wskazują główny numer identyfikacyjny – EORI, a w przypadku jego braku NIP – oraz wymagane numery rejestrowe, w szczególności REGON i numer BDO. Rejestracja wymaga zatwierdzenia przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ).
Przesyłanie danych i dokumentacji przez system DIWASS będzie możliwe po zatwierdzeniu rejestracji przez GIOŚ.
Z systemu DIWASS korzystać będą też organy zajmujące się obsługą zgłoszeń i nadzorem nad TPO. Obecnie w Polsce takie kompetencje ma Departament Transgranicznego Przemieszczania Odpadów GIOŚ. Dostęp do całej elektronicznej dokumentacji otrzymają również organy kontroli, np. wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska, Inspekcja Transportu Drogowego, Straż Graniczna, Krajowa Administracja Skarbowa i Policja – w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli.
Jakie jeszcze zmiany wprowadza rozporządzenie 2024/1157?
Rozporządzenie 2024/1157 nie tylko wzmacnia kontrolę nad przemieszczaniem odpadów, ale również wprowadza nowe ograniczenia dotyczące ich wywozu do państw trzecich, w tym:
- zakaz wywozu odpadów przeznaczonych do unieszkodliwienia do krajów trzecich, z wyjątkiem państw EFTA,
- zakaz przemieszczania odpadów niebezpiecznych przeznaczonych do odzysku lub unieszkodliwienia z państw UE, OECD oraz Lichtensteinu do państw trzecich (tzw. poprawkę w sprawie zakazu bazylejskiego),
- zakaz eksportu odpadów innych niż niebezpieczne, w tym odpadów z tworzyw sztucznych do państw nieobjętych decyzją OECD. Wyjątek będą stanowiły państwa, które wykazały możliwość bezpiecznego zagospodarowania tych odpadów i zostały umieszczone w wykazie prowadzonym przez Komisję Europejską.
Czytaj też: UE wprowadza cło na paczki z Chin. Nowe opłaty już od 1 lipca 2026 r. >>
Źródła:
- Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1157 z dnia 11 kwietnia 2024 r. w sprawie przemieszczania odpadów, zmiany rozporządzeń (UE) nr 1257/2013 i (UE) 2020/1056 oraz uchylenia rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 (Tekst mający znaczenie dla EOG)
- Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2025/1290 z dnia 2 lipca 2025 r. ustanawiające zasady stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1157 w odniesieniu do wymogów niezbędnych do zapewnienia interoperacyjności między systemem centralnym umożliwiającym elektroniczne przekazywanie i wymianę informacji i dokumentów dotyczących przemieszczania odpadów a innymi systemami lub oprogramowaniem, a także innych wymogów technicznych i organizacyjnych niezbędnych do praktycznego wdrożenia takiego elektronicznego przekazywania i wymiany informacji i dokumentów
Kontakt
Konsumenci chcą opakowań łatwych w recyklingu. Inaczej pójdą do konkurencji

Konsumenci chcą opakowań łatwych w recyklingu. Inaczej pójdą do konkurencji
Najnowsze badanie konsumenckie pokazuje, że decyzje zakupowe coraz częściej zapadają na poziomie opakowania. Konsumenci nie kierują się już wyłącznie ceną, jakością produktu ani sentymentem do marki – równie ważne, jeśli nie ważniejsze staje się to, w co jest on zapakowany. Jeśli opakowanie nie jest ekologiczne i nie spełnia ich oczekiwań środowiskowych, są gotowi bez wahania sięgnąć po alternatywę.
Recykling ponad wszystko
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Kartonu i Opakowań Kartonowych Pro Carton przeprowadziło badanie The Power of Packaging. What Makes European Consumers Trust, Stay, or Switch?, które pozwala zrozumieć, jak europejscy konsumenci postrzegają środowiskowe aspekty opakowań i materiałów opakowaniowych. Wynika z niego, że w 2026 r. najważniejszymi dla konsumentów cechami opakowań są:
- łatwość recyklingu (64%),
- wykonanie z odnawialnych surowców (40%),
- możliwość ponownego zamknięcia (39%),
- wygoda otwierania (35%).
Oznacza to, że umieszczane na opakowaniach komunikaty dotyczące recyklingu i pochodzenia surowców przestają być dodatkiem marketingowym, a zaczynają przesądzać o codziennych wyborach konsumentów i realnie wpływać na wizerunek marki. Ten wpływ może jednak być dwojaki, a jego charakter zależy głównie od rzetelności producenta. Naprawdę zrównoważone opakowanie buduje zaufanie do produktu i zwiększa lojalność klientów (co deklaruje 66% ankietowanych). Opakowaniowy greenwashing może natomiast zrazić konsumentów nie tylko do samego produktu, ale też do całej marki. W tej kwestii zdecydowanie przoduje Gen-Z – co trzecia osoba w wieku 17-29 lat rezygnuje z zakupu, jeśli tylko podejrzewa greenwashing[i].
Opakowanie ważniejsze niż produkt? Nowa rzeczywistość w sektorze B2C
Jak się okazuje, wielu konsumentów ocenia cały produkt przez pryzmat jego opakowania. Nie chodzi tu jednak o kwestie estetyki ani designu, lecz o ekologię i zrównoważony rozwój. Sięgając po produkt w opakowaniu aż 85% z 5 tys. ankietowanych zastanawia się nad jego wpływem na klimat, a 15% deklaruje, że robi to przy każdej okazji. Za rozważaniami idą też czyny – 37% badanych przyznało, że zamieniło dotychczas kupowany produkt na produkt konkurencyjnej marki właśnie ze względu na wątpliwości dotyczące jego opakowania. W tej kwestii ponownie najbardziej radykalni byli przedstawiciele Gen-Z – aż 54% z nich rezygnowało z zakupu z powodu opakowania. Najczęstszymi zarzutami były:
- brak możliwości recyklingu opakowania (53%),
- nadmierne pakowanie (39%),
- wykorzystanie plastiku (33%).
Nierecyklowalne, nadmierne albo wykonane z tworzywa opakowanie może więc bezpośrednio ograniczyć sprzedaż i to nawet wtedy, gdy sam produkt spełnia wszystkie oczekiwania jakościowe konsumentów.
Konsumenci i legislacja zaczynają mówić jednym głosem
Wnioski z badania przeprowadzonego przez Pro Carton wyraźnie pokrywają się z kierunkiem zmian legislacyjnych wprowadzanych w ostatnich latach w Unii Europejskiej – opakowania mają być zminimalizowane, łatwe w recyklingu i wykonane ze zrównoważonych materiałów. Tym samym producenci są pod coraz większą presją i muszą wprowadzać zielone zmiany nie tylko ze względu na potencjalne kary za niezgodność opakowań z przepisami, ale też z powodu realnego ryzyka spadku konkurencyjności i utraty przychodów.
W niektórych przypadkach oczekiwania konsumentów wyprzedzają legislację. Dobrym przykładem jest tu projektowanie opakowań z myślą o ich późniejszym recyklingu – zgodnie z rozporządzeniem PPWR przedsiębiorcy muszą ekoprojektować opakowania dopiero od 1 stycznia 2030 r., a według konsumentów powinni to robić już teraz.
Bije plastik na głowę i podbija serca użytkowników końcowych – 84% konsumentów wybiera papier
Dane są jednoznaczne – 84% ankietowanych woli kupować produkt opakowany w papier niż ten sam produkt w plastiku. Ten odsetek rośnie wraz z wiekiem badanych, a wśród seniorów wynosi aż 92%.
Za popularnością papieru przemawia nie tylko jego realny potencjał środowiskowy, ale też dobry PR. Znaczna większość konsumentów (86-87%) wierzy bowiem, że opakowania z papieru, kartonu i tektury falistej rzeczywiście zostaną poddane recyklingowi po zakończeniu swojego cyklu życia. Mniejszą wiarę ankietowani pokładają w szkle (82%), papierowych kubeczkach (75%), metalu (62%), sztywnych tworzywach sztucznych (60%), plastikowych kubeczkach na napoje (54%) i w tworzywach elastycznych (53%).
Ekologiczne opakowania jako być albo nie być dla producenta i jego marki
W świetle tych danych ekoprojektowanie opakowań staje się naturalną odpowiedzią zarówno na oczekiwania rynku, jak i na nadchodzące wymogi legislacyjne. Przedsiębiorcy stają więc przed wyzwaniem pogodzenia wielu, czasem sprzecznych ze sobą funkcji w jednym zoptymalizowanym opakowaniu. W praktyce oznacza to konieczność przejścia na prostsze struktury materiałowe (a najlepiej na monomateriały), ograniczenia stosowania dodatków i elementów utrudniających recykling oraz zredukowania masy i objętości opakowań do minimum niezbędnego dla ochrony produktu. A wszystko to przy zachowaniu cech wyróżniających opakowania danego producenta na sklepowej półce, co wydaje się trudne do realizacji. Dlaczego?
Rozporządzenie PPWR może skutkować ujednoliceniem i standaryzacją opakowań produktów z tej samej kategorii m.in. w kwestii kształtu, koloru, rodzaju zamknięcia oraz typu etykiety. Już sama minimalizacja opakowań zmniejszy powierzchnię przeznaczoną dotychczas na realizację funkcji marketingowej. Warto przy tym pamiętać, że przestrzeń jeszcze bardziej skurczy się za sprawą wprowadzenia nowych obowiązkowych etykiet segregacji i cyfrowych paszportów produktów. Producenci, którzy chcą w przyszłości utrzymać poziom sprzedaży i zachować konkurencyjność, powinni więc jak najszybciej rozpocząć prace związane z ekoprojektowaniem – o ile długie vacatio legis daje im jeszcze sporo czasu na wdrożenie nowych, bardziej ekologicznych opakowań, to konsumenci oczekują, a nawet wymagają ich już dziś. Jeśli ich nie otrzymają, bez sentymentów przerzucą się na produkty konkurencji.
Poznaj naszą usługę ekoprojektowania opakowań >>
Sprawdź, czy Twoje opakowania są zgodne z PPWR >>
Źródła:
- Greenwashing? Nie dla Gen Z. Młodzi konsumenci stawiają na transparentność [BADANIE], https://omnichannelnews.pl/2025/11/04/greenwashing-nie-dla-gen-z-mlodzi-konsumenci-stawiaja-na-transparentnosc-badanie/
- Pro Carton, The Power of Packaging What Makes European Consumers Trust, Stay, or Switch?, https://www.procarton.com/wp-content/uploads/2026/03/Pro-Carton-Consumer-Study-2026-Final-Edit-1.pdf
Kontakt
Nowelizacja ustawy opakowaniowej: apteki i HoReCa poza systemem kaucyjnym

Nowelizacja ustawy opakowaniowej: apteki i HoReCa poza systemem kaucyjnym
System kaucyjny w Polsce od samego początku budził wiele pytań i kontrowersji, szczególnie wśród branż, które znalazły się w nim niejako „przy okazji”. Jedną z nich były apteki oraz sektor HoReCa, które – choć nie są typowymi punktami sprzedaży napojów – zostały objęte obowiązkami wynikającymi z przepisów. Projekt nowelizacji ustawy opakowaniowej pokazuje jednak, że ustawodawca zaczyna dostrzegać specyfikę tych podmiotów i reagować na ich postulaty.
Apteki wyłączone z systemu kaucyjnego – najnowsza zmiana w projekcie ustawy
Apele Naczelnej Izby Aptekarskiej i przedstawicieli branży farmaceutycznej w końcu odniosły skutek – wygląda na to, że już niedługo duże apteki nie będą musiały prowadzić zbiórki pustych opakowań po napojach. 20 marca 2026 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano zaktualizowaną wersję projektu nowelizacji ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom farmaceutów. W art. 133 ust. 8 znalazła się bowiem informacja o wyłączeniu aptek, punktów aptecznych i hurtowni farmaceutycznych z obowiązku uczestnictwa w systemie kaucyjnym w zakresie:
- zbiórki opakowań i odpadów opakowaniowych,
- zwracania kaucji,
- zawierania umów z każdym podmiotem reprezentującym, który zgłosi taką chęć.
Jeśli wspomniany przepis ustawy zostanie przyjęty w niezmienionym kształcie, to z systemu kaucyjnego zostaną oficjalnie wyłączone wszystkie apteki, również te o powierzchni sprzedaży powyżej 200 m2. Apteki zachowają jednak prawo do dobrowolnego uczestnictwa w systemie oraz do prowadzenia punktów zbiórki.
Czytaj też: System kaucyjny zwiększy ślad węglowy butelki PET >>
Jak apteki trafiły do systemu kaucyjnego i jak go opuszczą?
Wraz z uruchomieniem systemu kaucyjnego w Polsce wszystkie apteki o powierzchni handlowej powyżej 200 m2 stały się automatycznie punktami zbiórki opakowań kaucyjnych. Dlaczego? W asortymencie każdej z nich znajdowały się produkty uznawane przez ustawę za napoje w opakowaniach, tj. żywność specjalnego przeznaczenia medycznego w płynie, płynne suplementy diety albo woda mineralna, przez co duże apteki i hurtownie farmaceutyczne spełniły ustawową definicję jednostki handlu detalicznego i hurtowego.
W pierwotnej wersji ustawy kaucyjnej nie przewidziano wyłączeń dla aptek – jak argumentowało MKiŚ, obowiązek prowadzenia punktu zbiórki obejmował niewielką liczbę (maksymalnie 20) placówek w całej Polsce. Dodatkowo większość z nich zlokalizowana była w centrach handlowych, więc, zdaniem resortu, farmaceuci nie musieli bezpośrednio odbierać butelek – mogli korzystać chociażby z butelkomatów. Wyjaśnienia te nie satysfakcjonowały jednak środowiska farmaceutycznego. Przedstawiciele branży podkreślali, że apteka jest placówką ochrony zdrowia publicznego, a nie sklepem. Ponadto apteki i tak przyczyniają się do ochrony środowiska prowadząc zbiórkę niepotrzebnych i przeterminowanych leków.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska pozostało nieugięte, uzasadniając swoje stanowisko koniecznością zachowania szczelności systemu kaucyjnego. Zmiana nastąpiła dopiero wraz z opublikowaniem projektu nowelizacji, który odpowiedział nie tylko na potrzeby branży farmaceutycznej, ale też HoReCa.
HoReCa poza systemem kaucyjnym, ale pod pewnymi warunkami
Nowelizacja ustawy kaucyjnej ma również uprościć operacje związane z rozliczeniem kaucji w sektorze HoReCa. Hotelarze, restauratorzy i właściciele cateringów sprzedający napoje w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym będą mogli odstąpić od pobierania kaucji, jeśli spełnią łącznie następujące warunki:
- opakowanie będzie otwierane na terenie obiektu,
- napój będzie spożywany na terenie obiektu,
- puste opakowanie lub odpad opakowaniowy zostanie zwrócony na terenie obiektu.
Ministerialny projekt ustawy znajduje się obecnie na początkowym etapie prac legislacyjnych – został już przekazany do zaopiniowania przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego, a następnie trafi do Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji. Przebieg procesu legislacyjnego można śledzić na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Czytaj też: Szklane butelki jednak poza systemem kaucyjnym >>
Kontakt
Globalny kryzys odpadowy przyspiesza. Nowe dane Banku Światowego nie pozostawiają złudzeń

Globalny kryzys odpadowy przyspiesza. Nowe dane Banku Światowego nie pozostawiają złudzeń
Ilość generowanych na całym świecie odpadów rośnie znacznie szybciej niż przewidywano. Najnowszy raport Banku Światowego unaocznia skalę problemu i ostrzega, że bez szybkich inwestycji w infrastrukturę i zmian systemowych czeka nas nie tylko kryzys środowiskowy, ale też gospodarczy.
Prognozy sprzed kilku lat przestały być aktualne – odpadów jest więcej niż przewidywano
Świat tonie w śmieciach – taka niepokojąca konkluzja wyłania się z najnowszego raportu Banku Światowego pt. What a Waste 3.0: Global Snapshot of Solid Waste Management toward Circularity until 2050. Jak wskazują jego autorzy, opracowane w 2018 r. prognozy wskazywały, że w 2030 r. będziemy globalnie wytwarzać około 2,59 mld ton odpadów komunalnych. Tymczasem poziom ten osiągnęliśmy… zaledwie 4 lata później. Już w 2022 r. na całym świecie wytworzono 2,56 miliarda ton odpadów komunalnych, co zmusiło ekspertów do weryfikacji założeń.
Obecne prognozy dla scenariusza business as usual wskazują, że w 2030 r. na świecie zostanie wytworzonych 2,95 mld ton odpadów, a w 2050 r. wskaźnik ten urośnie do 3,85 mld ton. Oznacza to wzrost o około 50 proc. w ciągu niespełna trzech dekad. Należy podkreślić, że dane te dotyczą wyłącznie odpadów komunalnych, które stanowią jedynie ułamek ogółu wytwarzanych odpadów (w Polsce w 2024 r. było to 12 proc.[i]).
W okresie od 2022 r. do 2050 r. najwyższy, 128-procentowy wzrost masy odpadów komunalnych ma nastąpić w państwach o niskich dochodach. Kraje o niższym średnim dochodzie niemal podwoją ilość wytwarzanych odpadów (wzrost o 97 proc.). Najniższe wzrosty odnotują państwa o wysokich dochodach (18 proc.) i o wyższych średnich dochodach (38 proc.). W żadnym, nawet najbardziej optymistycznym ze scenariuszy nie zakłada się redukcji masy odpadów komunalnych.
Nieustannie rosnąca masa odpadów nie jest spowodowana jedynie ciągłym wzrostem globalnej populacji. To przede wszystkim wynik zmian stylu życia – większej konsumpcji, urbanizacji i rosnących dochodów. Im bogatsze jest społeczeństwo, tym więcej odpadów wytwarza.
Odpady komunalne miarą nierówności społecznych
Dane liczbowe dotyczące wytwarzania i zagospodarowania odpadów komunalnych różnią się w zależności od regionu, kraju i zamożności mieszkańców.
- Kraje wysokorozwinięte (16 proc. globalnej populacji) odpowiadają za 29 proc. wytworzonych odpadów i osiągają najwyższe wskaźniki wytwarzania odpadów w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
- Największy udział w globalnej masie odpadów komunalnych ma region Azji Wschodniej i Pacyfiku (33 proc.), a najmniejszy – Bliski Wschód i Afryka Północna (6 proc.).
- Państwa Europy i Azji Centralnej osiągają najwyższe wskaźniki zbiórki odpadów (średnio 96 proc., a w niektórych krajach nawet 100 proc.), podczas gdy w rejonie Afryki Subsaharyjskiej aż 69 proc. odpadów w ogóle nie zostaje zebranych, a 24 proc. trafia na dzikie wysypiska.
- W państwach o niskich dochodach większość strumienia odpadów komunalnych (52 proc.) stanowią bioodpady (tj. odpady żywnościowe i zielone). W krajach o wyższych dochodach dominują natomiast surowce wtórne, tekstylia oraz zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny (WEEE), które składają się na około 50 proc. masy odpadów komunalnych.
- W krajach wysokorozwiniętych niemal 100 proc. odpadów komunalnych przetwarza się w profesjonalnych instalacjach. W państwach o niskich dochodach do takich instalacji trafia jedynie 3 proc. śmieci.
A co z pozostałymi odpadami? Z badań ankietowych i analiz dokumentacji przeprowadzonych w 49 krajach wynika, że najczęstszymi metodami zagospodarowania nieodebranych odpadów w krajach o niskich i średnich dochodach są samodzielne spalanie oraz porzucanie w środowisku. Mieszkańcy zamożnych państw przeważnie deklarują spalanie odpadów na otwartym powietrzu oraz recykling lub kompostowanie. Wśród pozostałych metod wykorzystywanych przez badaną populację znalazły się zakopywanie odpadów oraz porzucanie ich w ciekach wodnych.
Czytaj też: Nowy cel redukcji odpadów żywnościowych w UE >>
Odpady z tworzyw sztucznych jednym z największych wyzwań globalnego systemu odpadowego
Raport Banku Światowego sporo uwagi poświęca odpadom z plastiku, które stanowią ok. 12,5 proc. masy globalnych odpadów komunalnych (od 8,1 proc. w krajach o niskich dochodach do 13,1 proc. w krajach o średnio wysokich dochodach), co odpowiada ok. 324 mln ton. Aż 65 proc. tej masy to produkty jednorazowe.
Problem związany z zanieczyszczeniem plastikiem jest obecnie jednym z największych wyzwań środowiskowych. Do tej pory 88 państw świata wdrożyło specjalne polityki, których celem jest ograniczenie zużycia tworzyw sztucznych i prawidłowe zagospodarowanie wytwarzanych z nich odpadów. W zależności od państwa i regionu mają one formę dodatkowych opłat, podatków i zakazów nakładanych na najpopularniejsze produkty z plastiku. Jedną z najbardziej złożonych polityk jest system rozszerzonej odpowiedzialności producenta, który obecnie wdrażany jest głównie w państwach o wysokich dochodach.
Mimo globalnych wysiłków nadal ponad 29 proc. ton odpadów z plastiku (93 mln ton) nie zostaje odpowiednio przetworzonych i zagospodarowanych, 13 proc. jest przetwarzanych w nieprawidłowy sposób lub składowanych na dzikich wysypiskach, a 16 proc. w ogóle nie trafia do systemu zbiórki odpadów. Największymi wytwórcami niezagospodarowanych odpadów z tworzyw sztucznych są: Afryka Subsaharyjska (15 mln ton), Azja Południowa (14 mln ton) oraz Azja Wschodnia i region Pacyfiku (12 mln ton).
Z perspektywy gospodarki o obiegu zamkniętym jest to nie tylko ogromny problem ekologiczny, ale też strata cennych, nieodnawialnych surowców, które (w innych warunkach rynkowych) mogłyby wrócić do obiegu.
Czytaj też: Fiasko negocjacji globalnego traktatu o zanieczyszczeniu plastikiem >>
Zbyt wysokie, a jednocześnie nadal zbyt niskie koszty światowej gospodarki odpadami
Jak obliczyli autorzy raportu, już dziś koszty globalnej gospodarki odpadami komunalnymi przekraczają 250 mld dolarów rocznie, a w scenariuszu business-as-usual do 2050 r. mogą wzrosnąć nawet do poziomu 426 mld dolarów. Podobnie jak pozostałe kwestie związane z gospodarką odpadami, również jednostkowe koszty zagospodarowania odpadów znacznie różnią się w poszczególnych rejonach świata. Przetworzenie tony odpadów komunalnych w krajach o niskich dochodach i prostych systemach gospodarowania odpadami może kosztować ok. 40–45 dolarów za tonę, a w państwach wysokorozwiniętych korzystających z zaawansowanych, zautomatyzowanych systemów recyklingu – nawet ponad 120 dolarów za tonę. To duże obciążenie dla lokalnych samorządów, które przeznaczają na ten cel średnio ok. 6 proc. swoich budżetów, a w biedniejszych regionach nawet więcej.
Czytaj też: Gminy zapłacą za niewystarczający recykling. Opłaty za odbiór odpadów mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt procent
Mimo znacznych nakładów finansowych, wiele miast i samorządów zmaga się z problemami z finansowaniem gospodarki odpadowej. Tylko w krajach o wysokich dochodach opłaty wnoszone przez mieszkańców i producentów (jeśli w danym kraju funkcjonuje system ROP) wystarczają do pokrycia wszystkich niezbędnych kosztów. W pozostałych państwach konieczne jest dotowanie systemu odpadowego z budżetu państwa, co często okazuje się niemożliwe. Niedobór środków prowadzi do chronicznego niedoinwestowania i narastających problemów w systemie gospodarki odpadami.
O raporcie What a Waste
Raport What a Waste 3.0: Global Snapshot of Solid Waste Management toward Circularity until 2050 to trzecia (po publikacjach z 2012 i 2018 r.) edycja serii raportów What a Waste opracowywanych przez ekspertów Banku Światowego. Autorami raportu są Ed Cook, Kremena Ionkova, Perinaz Bhada-Tata, Sonakshi Yadav oraz Frank van Woerden, którzy zebrali i przeanalizowali publicznie dostępne dane pochodzące z 217 krajów i gospodarek oraz z 262 miast.
What a Waste 3.0 konsoliduje dane dotyczące wytwarzania odpadów komunalnych, ich morfologii, zbiórki, przetwarzania i unieszkodliwiania, a także przedstawia trendy z podziałem na regiony geograficzne i grupy dochodowe. Jest on aktualizacją oraz poszerzeniem zakresu wcześniejszych opracowań, dzięki czemu dostarcza globalnego, referencyjnego zbioru informacji o gospodarce odpadami komunalnymi w kontekście transformacji GOZ.
[i] GUS, Ochrona środowiska 2025, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/srodowisko-energia/srodowisko/ochrona-srodowiska-2025,1,26.html
Kontakt
Czy system kaucyjny obejmie kartony wielomateriałowe?

Czy system kaucyjny obejmie kartony wielomateriałowe?
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie wyklucza rozszerzenia systemu kaucyjnego o kolejne frakcje, w tym o opakowania wielomateriałowe. Kwestia ta jest obecnie przedmiotem dyskusji między resortem, a branżą rozlewniczą. Ewentualnych zmian można spodziewać się nie wcześniej niż w 2027 r.
Poseł pyta, MKiŚ odpowiada – dyskusja o opakowaniach wielomateriałowych w systemie kaucyjnym
Kwestię włączenia kartonów wielomateriałowych do systemu kaucyjnego podniósł poseł Grzegorz Matusiak w interpelacji skierowanej do minister klimatu i środowiska. Wskazał on, że na rynku panuje obecnie trend „ucieczki” z systemu kaucyjnego – duzi producenci napojów zmieniają dotychczas stosowane opakowania jednomateriałowe objęte systemem na alternatywne opakowania, które nie przynależą do systemu. Według doniesień z prasy branżowej najczęstszym wyborem producentów są w tej sytuacji trudne w recyklingu opakowania kartonowe wielomateriałowe, za które nie jest pobierana kaucja.
W swojej odpowiedzi resort klimatu potwierdził, że dostrzega to zjawisko, ale ma ono – jak wskazano – marginalną skalę, więc nie wymaga podjęcia natychmiastowych działań. MKiŚ stale analizuje jednak postulaty branży, również te dotyczące objęcia systemem kaucyjnym tzw. tetrapaków i jeszcze w 2026 r. planuje podjąć decyzję o ewentualnej inicjatywie ustawodawczej.
Opakowania wielomateriałowe nie są priorytetem – najpierw zadbajmy o frakcje wymienione w ustawie
Z odpowiedzi na interpelację udzielonej przez Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Anitę Sowińską wynika, że w tej chwili resort skupia się na rozwoju infrastruktury i logistyki zwrotnej tych typów opakowań na napoje, które należą do systemu kaucyjnego od początku jego funkcjonowania. Sowińska wskazała również, że nałożenie kaucji na kolejną frakcję spowodowałoby dodatkowe obciążenie placówek handlowych oraz zmniejszenie i tak już znacznie zredukowanego strumienia odpadów trafiającego do systemu komunalnego. Ponadto wiązałoby się z koniecznością znaczących zmian w dopiero co stworzonej infrastrukturze zwrotnej. Jednym z jej elementów są zainstalowane w punktach zbiórki butelkomaty, które nie zostały przystosowane do odbierania odpadów z opakowań wielomateriałowych.
Czy wyłączenia z systemu kaucyjnego ograniczają konkurencję?
W swojej interpelacji Grzegorz Matusiak podniósł również problem wyłączania z systemu kaucyjnego całych segmentów opakowań – najpierw było to mleko i produkty mleczne, a już po uruchomieniu systemu – piwo i inne napoje w szklanych butelkach wielokrotnego użytku. O ile możliwość wyłączenia opakowań na piwo jest tylko czasowa (do końca 2028 r.), a skorzystanie z niej MKiŚ uzależniło od prowadzenia alternatywnego systemu zbiórki, to już dla mleka i produktów mlecznych nie przewidziano innego systemu zbierania, ani nie ustanowiono harmonogramu włączenia ich w przyszłości do systemu centralnego. Zdaniem posła takie działania zmierzają do ograniczenia konkurencji pomiędzy podmiotami wprowadzającymi napoje w opakowaniach, a zasadność ich stosowania powinna być zweryfikowana przez MKiŚ.
Czytaj też: Szklane butelki jednak poza systemem kaucyjnym >>
Jako ograniczenie konkurencji na rynku poseł wskazuje również zjawisko zastępowania butelek PET i aluminiowych puszek opakowaniami kartonowymi wielomateriałowym, które, ze względu na brak kaucji i brak konieczności zwrotu są tańszą i wygodniejszą alternatywą dla konsumentów.
Resort nie odniósł się bezpośrednio do kwestii potencjalnego ograniczenia konkurencji. Minister Sowińska podkreśliła jednak, że celem systemu kaucyjnego nie była promocja wykorzystania opakowań kartonowych wielomateriałowych, lecz spełnienie wysokich celów UE w zakresie poziomów selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych. Dodała też, że skuteczność systemu oraz jego wpływ na środowisko i konkurencyjność podmiotów z branży rozlewniczej będzie można rzetelnie ocenić dopiero po analizie sprawozdań za pierwszy pełny rok funkcjonowania systemu kaucyjnego.
Czytaj też: Czy w systemie kaucyjnym powstanie instytucja parasolowa?
Źródła:
- Interpelacja nr 16100 do ministra klimatu i środowiska w sprawie systemu kaucyjnego oraz rodzajów objętych nim opakowań na napoje, https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=DSHE6Y
- Odpowiedź na interpelację Posła Grzegorza Matusiaka w sprawie systemu kaucyjnego oraz rodzajów objętych nim opakowań na napoje, K10INT16100, https://sejm.gov.pl/INT10.nsf/klucz/ATTDSWJ5B/%24FILE/i16100-o1.pdf
Kontakt
MKiŚ nie wyklucza powołania instytucji parasolowej w systemie kaucyjnym

MKiŚ nie wyklucza powołania instytucji parasolowej w systemie kaucyjnym
Do tej pory polski system kaucyjny działał bez instytucji parasolowej. Już niedługo może się to jednak zmienić – w najnowszych wypowiedziach i komunikatach przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska można przeczytać, że obecnie resort analizuje zasadność utworzenia takiej organizacji. Na informację o obranym kierunku rozwoju systemu kaucyjnego musimy jeszcze trochę poczekać – ostateczna decyzja w tej sprawie powinna zapaść już w czerwcu.
Czy nowelizacja rozłoży parasol nad systemem kaucyjnym?
Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozważa możliwość powołania instytucji parasolowej zrzeszającej uczestników polskiego systemu kaucyjnego. Informację o planach resortu przekazała wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Obecnie MKiŚ stara się wspierać wszystkie podmioty zaangażowane w funkcjonowanie systemu kaucyjnego i na bieżąco rozwiązywać tzw. problemy wieku dziecięcego. Jednocześnie resort pracuje nad nowelizacją ustawy o systemie kaucyjnym, której zakres powinniśmy poznać w czerwcu.
Anita Sowińska dodała, że jeśli dojdzie do ustanowienia organizacji parasolowej, to powinni znaleźć się w niej wszyscy interesariusze polskiego systemu kaucyjnego oraz instytucje państwowe. Podobnego zdania są operatorzy, którzy opowiadają się za powołaniem organu łączącego podmioty reprezentujące, przedstawicieli handlu oraz organizacji działających w branży odpadowej i recyklingowej. Rzadko jednak wymieniają w tym gronie instytucje państwa.
Minister Sowińska: umowy między operatorami bazą do powołania organizacji parasolowej
Postulaty utworzenia organizacji parasolowej pojawiły się już na wstępnym etapie prac nad ustawą wprowadzającą w Polsce system kaucyjny. Zwolennicy takiego rozwiązania jako przykład podawali głównie niemiecki system kaucyjny, gdzie wszystkich operatorów zrzesza jedna organizacja – Deutsche Pfandsystem GmbH. Pomysł ten został jednak odrzucony, a przepisy o organizacji parasolowej nie znalazły się ani w pierwotnej wersji ustawy, ani w jej nowelizacji z 2024 r.
Zdaniem resortu klimatu i środowiska, w 2024 r. oczekiwania interesariuszy co do kształtu i roli organizacji parasolowej były bardzo rozbieżne. Po kilku pierwszych miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego sytuacja jest znacznie bardziej klarowna. Co więcej, operatorzy zawarli już między sobą umowy regulujące najważniejsze kwestie, które można teraz rozbudować i usankcjonować prawnie.
Według Tomasza Suligowskiego, prezesa zarządu OK Operator Kaucyjny, jeśli MKiŚ nie zdecyduje się na ustanowienie organizacji parasolowej, to powinni powołać ją sami operatorzy. Oddolne powołanie organizacji parasolowej również było już rozważane w przeszłości, a nawet wpisane do umowy, którą w grudniu 2024 r. zawarło pięciu operatorów kaucyjnych. Według zapisów umowy instytucja miała dbać o zachowanie zasad bezpieczeństwa i o równe traktowanie wszystkich interesariuszy. Wraz z rozwojem systemu kaucyjnego potrzeby jego uczestników nieco ewoluowały – obecnie operatorzy i przedstawiciele branży oczekują od organizacji parasolowej wejścia w rolę arbitra, który będzie weryfikował problemy, egzekwował przestrzeganie wytycznych oraz usuwał ewentualne nieprawidłowości. Ważnym zadaniem organizacji miałoby być również standaryzowanie procesów, które mogłoby stać się remedium na problemy z obsługą selektywnej zbiórki i doborem butelkomatów.
Czytaj też: Czy system kaucyjny obejmie kartony wielomateriałowe?
Czym jest instytucja parasolowa w systemie kaucyjnym?
Instytucja parasolowa, zwana też organizacją parasolową, to niezależny organ, który czuwa nad różnymi aspektami funkcjonowania systemu kaucyjnego i umożliwia dialog pomiędzy jego interesariuszami. Może być ona powołana odgórnie – na mocy przepisów albo oddolnie – w wykonaniu umów zawartych pomiędzy podmiotami uczestniczącymi w systemie kaucyjnym. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że taka organizacja przeważnie zrzesza operatora (albo operatorów) oraz przedstawicieli producentów i handlu.
Obecnie instytucje parasolowe funkcjonują zarówno w systemach jednooperatorowych, jak i w wielooperatorowych. W praktyce ich znaczenie rośnie szczególnie tam, gdzie w systemie kaucyjnym uczestniczy wielu operatorów, liczne sieci i punkty handlowe oraz szerokie grono producentów, czyli w sytuacjach, gdzie konieczna jest skuteczna koordynacja wspólnych zasad działania. W wielu krajach organizacje parasolowe pełnią też rolę stabilizującą – ograniczają ryzyko sporów kompetencyjnych, wzmacniają transparentność systemu kaucyjnego oraz ułatwiają jego dalszy rozwój.
Celami powołania instytucji parasolowej w systemie kaucyjnym są m.in.:
- zagwarantowanie równego traktowania wszystkich interesariuszy,
- zapewnienie szczelności systemu, np. poprzez wprowadzenie jednolitych standardów zabezpieczeń i ich udoskonalanie,
- monitorowanie przepływów finansowych i zapobieganie nadużyciom,
- ustanawianie i egzekwowanie reguł oraz standardów selektywnej zbiórki, zliczania opakowań oraz rozliczania kaucji,
- przeprowadzanie audytów działalności poszczególnych interesariuszy,
- tworzenie standardów znakowania oraz rozpoznawania opakowań w butelkomatach,
- moderacja dialogu i prowadzenie arbitrażu pomiędzy interesariuszami.
Dokładny zakres zadań instytucji parasolowej zależy od przepisów danego państwa albo od zapisów umownych.
Źródła:
- System kaucyjny: co zmieniłaby organizacja parasolowa, https://forsal.pl/gospodarka/artykuly/11241003,system-kaucyjny-co-zmienilaby-organizacja-parasolowa.html
- Anita Sowińska chce organizacji parasolowej dla systemu kaucyjnego, https://portalkomunalny.pl/anita-sowinska-chce-organizacji-parasolowej-dla-systemu-kaucyjnego-599982/
Kontakt
Shrinkflacja w praktyce – konsekwencje dla konsumentów, producentów i rynku opakowań

Shrinkflacja w praktyce – konsekwencje dla konsumentów, producentów i rynku opakowań
Shrinkflacja to jedna z najczęściej stosowanych, choć rzadko komunikowanych strategii optymalizacji kosztów w sektorze B2C. Choć z pozoru może być dobrym rozwiązaniem, to czasem staje się mieczem obosiecznym, który najmocniej ugodzi producenta. Jaki jest mechanizm zjawiska i jak reagują na nie konsumenci?
Shrinkflacja – czym jest i dlaczego do niej dochodzi?
Shrinkflacja to zjawisko polegające na pomniejszaniu zawartości opakowań (zmianie ilości, objętości, gramatury produktów) przy zachowaniu wcześniejszej wielkości tych opakowań i ceny towaru na sklepowej półce. Jest ono rodzajem ukrytej inflacji – skutkuje wzrostem cen towarów w przeliczeniu na jednostkę.
Shrinkflacja najczęściej występuje w branży FMCG, gdzie konsumenci:
- podejmują decyzje zakupowe w oparciu o cenę produktu na półce,
- nie zawsze zerkają na zapisaną drobnym druczkiem cenę jednostkową.
U podstaw shrinkflacji leży założenie, że konsumenci są bardziej wrażliwi na ceny transakcyjne produktów niż na zmiany w wielkości ich opakowań. Z tego względu przedsiębiorcy zmagający się z rosnącymi kosztami produkcji wolą zmniejszyć ilość produktu w opakowaniu zamiast podnosić ceny na sklepowych półkach. Co więcej, z badań wynika, że wielu konsumentów nie czyta etykiet produktów, zwłaszcza jeśli już je znają i regularnie kupują.
Można założyć, że producenci zdają sobie sprawę z niskiej wiedzy konsumentów i braku zakorzenionego zwyczaju czytania etykiet na produktach i na to liczą – zachowując pierwotną cenę i wielkość opakowania, przy zmniejszeniu jego zawartości.
Źródło: UOKiK, Downsizing w ocenie polskich konsumentów. Raport z badania, https://uokik.gov.pl/Download/641
Shrinkflacja bywa też nazywana skurczyflacją albo downsizingiem, co dla konsumenta może okazać się nieco mylące. Pojęcie downsizing jest powszechnie stosowane w branży motoryzacyjnej, w której oznacza redukcję pojemności skokowej silników spalinowych przy zachowaniu, a nawet zwiększeniu ich mocy. Taki downsizing ma na celu zmniejszenie emisji i zużycia paliw kopalnych, co przynosi korzyści środowiskowe. Downsizing w branży FMCG wydaje się mieć odwrotny efekt.
Czy mniej znaczy więcej? Wpływ shrinkflacji na środowisko
Związane ze shrinkflacją zmniejszenie masy produktu przeważnie nie idzie w parze ze zmniejszeniem masy jego opakowania (tzw. lightweightingiem). Producenci zwykle rezygnują z jakichkolwiek zmian w gabarytach i wyglądzie opakowań, by nie wzbudzić podejrzeń konsumentów, utrzymać dotychczasową pozycję na sklepowej półce oraz uniknąć kosztów związanych z przeprojektowaniem opakowań handlowych, zbiorczych oraz całej linii do pakowania. W rezultacie rośnie masa materiału opakowaniowego przypadającego na jednostkę produktu oraz masa odpadów opakowaniowych generowanych w przeliczeniu na kilogram, litr albo sztukę.
Dodatkowym czynnikiem mającym wpływ na zwiększenie ilości odpadów opakowaniowych jest zmiana nawyków zakupowych konsumentów wymuszona przez zmniejszenie gramatury produktów. Chcąc utrzymać dotychczasowy poziom konsumpcji, klient musi kupić więcej opakowań produktu, a to z kolei prowadzi do wzrostu całkowitej masy odpadów wygenerowanych z tych opakowań. Biorąc pod uwagę fakt, że shrinkflacja zwykle dotyczy produktów spożywanych lub zużywanych w dużych ilościach (np. żywności, napojów, kosmetyków, chemii gospodarczej), zwiększenie masy opakowań trafiających do strumienia odpadów może być znaczące.
Środowiskowe skutki shrinkflacji nie kończą się jednak na konieczności zagospodarowania większej masy odpadów, lecz obejmują też cały cykl życia opakowań oraz zakres obowiązków środowiskowych związanych z ich wykorzystywaniem.
- Produkcja dodatkowych ilości opakowań wymaga zwiększonego zużycia surowców i energii oraz prowadzi do zwiększenia emisji.
- Rosną też obciążenia środowiskowe związane z transportem odchudzonych produktów w niezmienionych opakowaniach – aby dostarczyć tę samą ilość produktu do sklepu lub do gospodarstwa domowego, firmy transportowe i konsumenci muszą pokonać więcej kilometrów zużywając większe ilości paliw i emitując więcej gazów cieplarnianych.
- Większa masa wprowadzanych opakowań oznacza wyższe opłaty z tytułu ROP. Obecnie w Polsce sprowadzają się one do wyższej ceny za przejęcie obowiązku recyklingu przez organizację odzysku opakowań, ale taki stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie. Rząd nadal pracuje nad nowym modelem ROP-u, a podwyżki opłat za każdy kilogram wprowadzanych opakowań są raczej nieuniknione.
Wracając do pytania z nagłówka – tak, mniej produktu (zwykle) znaczy więcej. Więcej odpadów, więcej emisji, więcej zużytych surowców i… więcej niezadowolonych konsumentów.
O konsumentach
Badania dobitnie pokazują, że konsumenci nie są obojętni wobec shrinkflacji – w najnowszym badaniu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Tektury i Kartonu Pro Carton 39% z nich zadeklarowało, że są „bardzo zaniepokojeni” faktem redukcji ilości produktu w opakowaniu bez zmiany jego ceny. Jeszcze więcej, bo aż 80% ankietowanych nieprzychylnie spojrzy na markę, która po cichu odchudziła swój produkt. W praktyce oznacza to, że:
- 50% konsumentów zacznie szukać alternatywnych produktów o lepszym stosunku ceny do gramatury,
- 31% od razu przerzuci się na produkt innej marki,
- 11% nadal będzie kupowało ten sam produkt,
- 8% nie ma pewności, co zrobi.
Jednocześnie aż 21% konsumentów przestanie kupować odchudzony produkt[i].
Tak jednoznaczne reakcje oznaczają, że producent planujący shrinkflację musi dokładnie przemyśleć strategię jej komunikacji. Społeczeństwo nie akceptuje potajemnego pomniejszania produktów – wymaga natomiast rzetelnej informacji nie tylko o samym zastosowaniu downsizingu, ale też o przyczynach takiego działania. Co więcej, po stronie konsumentów stoją organy broniące ich interesów – UOKiK uczula producentów, by wyraźnie komunikowali zmianę dotychczasowej gramatury produktów. W przeciwnym razie takie działania mogą zostać uznane za celowe wprowadzanie w błąd. W niektórych państwach UE (np. we Francji i we Włoszech) przepisy wprost zobowiązują producentów do informowania o shrinkflacji.
Shrinkflacja a legislacja – czy PPWR wpłynie na trend downsizingu w FMCG?
Prawdopodobnie tak. Nowe przepisy nie ograniczą jednak skali odchudzania produktów, lecz ułatwią konsumentom dostrzeżenie różnicy w ich ilości, gramaturze albo objętości. Rozporządzenie PPWR ustanawia bowiem wymóg minimalizacji opakowań, dzięki któremu ewentualny downsizing obejmie nie tylko sam produkt, ale też jego opakowanie. Ponadto wprowadza ograniczenie współczynnika pustej przestrzeni w opakowaniach handlowych do niezbędnego minimum, co powinno wyeliminować z rynku opakowania z podwójnymi ściankami, podwójnymi denkami i innymi cechami mającymi na celu jedynie zatuszowanie rzeczywistej zmiany w ilości lub objętości produktu wynikającej ze shrinkflacji.
Z troski o dobre imię marki i postrzeganie jej przez konsumentów, dobrą praktyką w najbliższych latach będzie łączenie shrinkflacji z ekoprojektowaniem opakowania „odchudzanego” produktu oraz z komunikacją zmian oraz przyczyn leżących u ich podłoża. Taka postawa może przynieść przedsiębiorcom wiele korzyści:
- redukcję kosztów związanych z procesem produkcyjnym i ograniczenie zużycia surowców,
- utrzymanie dotychczasowej ceny na półce jako najważniejszego czynnika wpływającego na decyzje zakupowe konsumentów,
- spełnienie wymogów prawnych, w tym wynikających z rozporządzenia PPWR,
- podniesienie przydatności opakowania do recyklingu skutkujące ograniczeniem wysokości opłat środowiskowych.
Shrinkflacja pokazuje, że zmiana gramatury produktu to dziś nie tylko decyzja cenowa czy marketingowa. W praktyce może ona wpływać również na ilość wykorzystywanego materiału opakowaniowego, poziom generowanych odpadów oraz przyszłe obowiązki wynikające z PPWR. Nowe unijne przepisy kładą nacisk na minimalizację opakowań, ograniczenie pustej przestrzeni i projektowanie rozwiązań zgodnych z zasadami recyklingu. Dlatego każda zmiana w produkcie powinna iść w parze z analizą samego opakowania.
W analizie zgodności opakowania może pomóc nasze rozwiązanie digitalowe Interzero Check for Recycling – narzędzie, które wspiera firmy w ocenie recyklingowalności opakowań oraz przygotowaniu ich do nowych wymogów wynikających z PPWR. To szczególnie istotne w kontekście zmian, które zaczną obowiązywać od 12 sierpnia 2026 r. Od tego momentu dla opakowań konieczne będzie posiadanie deklaracji zgodności, potwierdzającej spełnienie określonych wymagań regulacyjnych.
Interzero Check for Recycling pozwala krok po kroku przeanalizować opakowanie pod kątem zastosowanych materiałów, konstrukcji i przydatności do recyklingu, a następnie wygenerować dokumentację wspierającą ocenę zgodności. Dzięki temu firmy mogą wcześniej zidentyfikować potencjalne ryzyka, uporządkować dane o swoich opakowaniach i przygotować się do nowych obowiązków, zanim staną się one wymogiem prawnym.
[i] Pro Carton, The Power of Packaging What Makes European Consumers Trust, Stay, or Switch?, https://www.procarton.com/wp-content/uploads/2026/03/Pro-Carton-Consumer-Study-2026-Final-Edit-1.pdf
Skorzystaj z porad dotyczących PPWR, możliwości recyklingu i opakowań!
Twój zespół ekspertów

Elena Ehmann

Dominika Nizioł
Formularz kontaktowy
Oznakowanie opakowań zgodne z PPWR – JRC przedstawiło propozycję nowych etykiet segregacji

Oznakowanie opakowań zgodne z PPWR – JRC przedstawiło propozycję nowych etykiet segregacji
UE po raz kolejny przybliża się do wprowadzenia jednolitych oznaczeń na opakowaniach, które ułatwią segregację odpadów. 13 stycznia 2026 r. działające w ramach Komisji Europejskiej Wspólne Centrum Badawcze (ang. Joint Research Centre, JRC) opublikowało raport Propozycja techniczna JRC w sprawie zharmonizowanych etykiet sortowania odpadów UE zgodnie z rozporządzeniem w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, w którym zaprezentowano wzory ustandaryzowanych oznakowań oraz kody kolorystyczne dla poszczególnych materiałów opakowaniowych.
PPWR ujednolica etykiety segregacji odpadów
Raport Joint Research Centre (JRC) przedstawia propozycję nowych, zharmonizowanych etykiet segregacji odpadów w całej UE opracowaną w oparciu o wnioski z badań przeprowadzonych z udziałem grup konsumentów i ekspertów. Zostały one zaprojektowane w odpowiedzi na art. 12 ust. 1 i 6 rozporządzenia PPWR, które:
- zobowiązują producentów do umieszczania na wszystkich opakowaniach etykiet informujących o składzie materiałowym,
- nakazują państwom członkowskim umieszczanie na wszystkich pojemnikach do selektywnej zbiórki odpadów oznaczeń ułatwiających segregację,
- zobowiązują KE do przyjęcia aktów wykonawczych ustanawiających zharmonizowane etykiety segregacji nie później niż 12 sierpnia 2026 r.
Począwszy od 12 sierpnia 2028 r. nowy, jednolity dla wszystkich państw członkowskich UE system oznakowania opakowań ma zastąpić stosowane obecnie lokalne oznaczenia i symbole segregacji. Celem unijnego prawodawcy była eliminacja chaosu informacyjnego spowodowanego przez równoległe funkcjonowanie różnych niespójnych modeli oznakowania, a także usunięcie barier na rynku wewnętrznym. Harmonizacja etykiet segregacji ma również podnieść jakość selektywnej zbiórki odpadów i ułatwić transformację w kierunku GOZ.
Podstawowe założenia systemu oznakowania opakowań zgodnego z PPWR
Techniczna propozycja etykietowania zgodnego z rozporządzeniem PPWR przedstawiona w raporcie JRC oparta została na kilku założeniach:
- priorytet dla składu materiałowego, a nie systemu zbiórki – etykieta odnosi się wyłącznie do materiału, z którego wykonano opakowanie,
- identyczne symbole na opakowaniach i pojemnikach na odpady – ułatwiają przypisanie odpadu opakowaniowego do odpowiedniego strumienia, co wpłynie na podniesienie jakości selektywnej zbiórki,
- harmonizacja w skali całej UE – eliminacja dotychczasowych systemów oznakowania na rzecz jednolitego zestawu symboli i kolorów,
- projekt oparty na dowodach z badań – finalna propozycja etykiet stworzona w oparciu o wyniki badań behawioralnych i partycypacyjnych,
- minimalizm informacyjny i wizualny – etykieta dostarcza jasnych i prostych do zrozumienia instrukcji segregacji odpadów; zawiera: piktogramy, kody kolorystyczne oraz minimalną ilość tekstu,
- uniwersalność językowa i inkluzywność – system jest zrozumiały dla odbiorców z różnych grup i posługujących się różnymi językami,
- podstawą fizyczna etykieta – najważniejsze instrukcje sortowania znajdują się bezpośrednio na etykiecie, a cyfrowe nośniki, w tym kody QR, są jedynie uzupełnieniem.
Założenia przyjęte przez JRC są spójne z wytycznymi zawartymi w rozporządzeniu PPWR oraz w jego preambule, która podkreśla, że:
Najważniejszą wytyczną w projektowaniu etykiet powinna być potrzeba stworzenia takiego zharmonizowanego systemu etykietowania, który będzie rozpoznawany przez wszystkich obywateli, niezależnie od ich sytuacji, w tym niezależnie od ich wieku i znajomości języka. Osiągnięciu takiego systemu może służyć zastosowanie piktogramów z minimalnym wykorzystaniem elementów językowych
Czytaj też: Ekomodulacja w PPWR – jak ekoprojektowanie wpłynie na opłaty za opakowania?
11 kolorów zamiast 5 – różnice między polskim JSSO i propozycją JRC
Istotnym elementem etykiet opracowanych przez JRC jest nowy system kodów kolorystycznych przypisanych poszczególnym materiałom:
- niebieski – papier i tektura,
- zielony – szkło,
- żółty – tworzywa sztuczne,
- pomarańczowy – opakowania wielomateriałowe,
- ciemnoszary – metal,
- brązowy – odpady kompostowalne,
- magenta – tekstylia,
- turkusowy (cyan) – ceramika,
- beżowy – drewno, korek,
- fioletowy – odpady zmieszane,
- czerwony – opakowania po substancjach niebezpiecznych.
Można wskazać tu pewne podobieństwa i różnice w stosunku do kodów kolorystycznych wykorzystywanych w Polsce od momentu wprowadzenia JSSO. Punktami wspólnymi propozycji JRC i polskiego JSSO są kolory: niebieski dla papieru i tektury, zielony dla szkła, brązowy dla frakcji kompostowalnej (bio) oraz żółty dla tworzyw sztucznych. Zupełnym novum są oznakowania w kolorach pomarańczowym, ciemnoszarym, magenta, cyan, beżowym, czerwonym oraz fioletowym.
Dla polskiego konsumenta największymi i najbardziej niezrozumiałymi zmianami mogą być przypisanie odpadom zmieszanym koloru fioletowego (zamiast dotychczas stosowanego czarnego) oraz oddzielny szary kod kolorystyczny dla opakowań z metalu, które pod rządami JSSO oznaczane były żółtymi symbolami. Dezorientację może budzić też czerwone oznaczenie pojemników – obecnie ten kolor zarezerwowany jest dla elektroodpadów oraz odpadów medycznych i weterynaryjnych o właściwościach zakaźnych, a według JRC w przyszłości powinniśmy oznaczać nim wyłącznie opakowania po substancjach niebezpiecznych.
Co ważne, propozycja JRC nie zakłada konieczności segregacji odpadów na 11 frakcji – rozporządzenie PPWR zezwala na umieszczanie na jednym koszu kilku różnych oznakowań. Odpady z plastikowych, metalowych i wielomateriałowych opakowań nadal będziemy prawdopodobnie wyrzucać do tego samego pojemnika, z tą różnicą, że będzie on oznaczony kolorami: żółtym, ciemnoszarym i pomarańczowym, a nie jak dotychczas jedynie żółtym.
Dyskusja i kontrowersje związane z propozycją oznakowania opakowań zgodnie z PPWR
Propozycja rozszerzenia systemu etykietowania opakowań o kolejne, dotychczas niestosowane kolory od dawna budziła obawy ekspertów. Argumentują oni, że wdrażanie dodatkowych kodów kolorystycznych w sytuacji, kiedy polscy konsumenci nadal miewają problem z sortowaniem odpadów na 5 frakcji, może budzić niezadowolenie i dezorientację. Z drugiej strony, wprowadzenie zharmonizowanego systemu oznakowań jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom tych samych konsumentów. W przeprowadzonym w 2023 r. badaniu Interzero Pakujemy się w kłopoty? aż 60% ankietowanych opowiedziało się za istnieniem jednego standardowego oznaczania opakowań, który będzie obowiązkowo stosowany przez wszystkich producentów. Odmienne zdanie miało zaledwie 12% badanych.
Poważne wątpliwości producentów opakowań budzi również umieszczenie na etykietach segregacji komunikatu tekstowego, który musiałby być tłumaczony na nawet 24 języki urzędowe UE. Wdrożenie zaproponowanego przez JRC systemu oznakowania usuwałoby więc jedne bariery w handlu wewnątrzunijnym, a w ich miejsce wprowadzało kolejne.
Należy podkreślić, że zawarta w raporcie propozycja etykiet ułatwiających sortowanie odpadów nie jest źródłem prawa – stanowi jedynie punkt wyjścia do opracowania docelowego systemu oznakowania opakowań. Na przyjęcie aktów wykonawczych ustanawiających zharmonizowane etykiety Komisja ma czas do 12 sierpnia 2026 r. W tym samym terminie KE powinna przyjąć akty wskazujące metodologię określania składu materiałowego opakowań.
Źródło: Bruns, H., Borsello, A., Dupoux, M., Hamarat, Y., Milios, L. et al., JRC technical proposal on EU harmonised waste sorting labels under the packaging and packaging waste regulation, Publications Office of the European Union, Luxembourg, 2026, https://data.europa.eu/doi/10.2760/8070242, JRC141706.


