Gminy zapłacą za niewystarczający recykling. Opłaty za odbiór odpadów mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt procent

Gminy zapłacą za niewystarczający recykling. Opłaty za odbiór odpadów mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt procent

Wiele gmin nie osiągnie wymaganych przez UE poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych obowiązujących w latach 2023-2025. Samorządy już teraz zabezpieczają się przed finansowymi skutkami niezrealizowania obowiązków, a przedstawiciele branży mówią wprost: mieszkańcy powinni szykować się na podwyżki opłat za odbiór odpadów sięgające 10-20 proc.

Poziomy recyklingu w gminach nadal za niskie

Nad samorządami zawisło widmo dotkliwych konsekwencji niewystarczającej gospodarki odpadami – grożące im kary są spowodowane nieosiągnięciem minimalnych ustawowych poziomów recyklingu odpadów komunalnych. Problem nie dotyczy jedynie pojedynczych gmin rozsianych po całej Polsce – jego skala jest znacznie większa. W 2024 r. w samym woj. lubuskim aż 64 z 82 gmin nie zdołały osiągnąć 45-procentowego wskaźnika recyklingu.

W badaniu przeprowadzonym w lutym 2025 r. przez Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski ponad 80 proc. ankietowanych gmin oświadczyło, że prawdopodobnie nie uzyska zakładanego na ten rok minimum recyklingu. Dzięki staraniom resortu klimatu i środowiska, KE w drodze wyjątku zgodziła się na obniżenie zaplanowanego na 2025 r. poziomu recyklingu o 5 pp, czyli do 50 proc. Dla niektórych gmin nawet preferencyjny 50-procentowy próg jest jednak odległym marzeniem. Piotr Szewczyk, Przewodniczący Rady RIPOK wskazuje, że w najbliższym czasie problem będzie tylko narastał:

„Te 45 proc., które mamy do osiągnięcia za rok 2024 jest jeszcze do osiągnięcia w naszych uwarunkowaniach technicznych i przy tego rodzaju selektywnej zbiórce odpadów. Problem będzie w kolejnych latach.”

Tymczasem minimalne wymogi z roku na rok rosną – zgodnie z art. 3b pkt 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach:

  • W 2023 r. gminy miały obowiązek poddania recyklingowi 35 proc. masy odpadów komunalnych.
  • Od 2024 r. minimalny poziom recyklingu wzrósł do 45 proc.
  • Kolejnym przeskokiem był rok 2025, kiedy to gminy musiały poddać recyklingowi 55 proc. masy odebranych odpadów komunalnych.

Oczywiście, problem z recyklingiem odpadów komunalnych nie dotyczy wszystkich samorządów. Niektóre gminy znacznie przekroczyły ustawowe minimum, osiągając 60-70 proc. recyklingu rocznie. W 2024 r. rekordowy w skali kraju wskaźnik recyklingu wyniósł aż 88 proc.

Problem narastał od lat – UE i NIK od dawna biły na alarm

O realnym ryzyku niespełnienia unijnych wymogów wiadomo nie od dziś – już w 2018 r. KE alarmowała, że Polska może nie osiągnąć wymaganego na mocy ówczesnych przepisów 50-procentowego poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu. Wówczas obawy KE się potwierdziły, a setki gmin w całej Polsce otrzymało wysokie kary finansowe. Kilka lat później o problemach z gospodarką odpadami komunalnymi informował NIK – w opublikowanej w połowie 2025 r. Informacji o wynikach kontroli wdrażania GOZ wskazano:

W ocenie NIK występuje wysokie ryzyko nieosiągnięcia przez Polskę wymaganego przez UE poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych, tj. minimum: 55 proc. do 2025 r. (względnie niższego poziomu wskutek przesunięcia terminu osiągnięcia celu na wniosek Polski), a także istotne ryzyko nieosiągnięcia poziomu ich składowania (maksymalnie 30 proc. wagowo w latach 2025-2029, do 20 proc. w latach 2030-2034, do 10 proc. od 2035 r.). Może to skutkować nakładaniem stosownych kar na gminy (w drodze decyzji przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska), jak również na Polskę przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Choć od 2026 r. wymagane poziomy recyklingu będą rosły znacznie wolniej (o 1 pp rocznie, aż do 65 proc. w 2035 r. i w następnych latach), to i tak część gmin prawdopodobnie nie zdoła ich osiągnąć.

Kary dla gmin wkalkulowane w opłaty za odbiór odpadów

Problemy w gospodarowaniu odpadami komunalnymi dostrzegają również firmy z branży odpadowej, które, podobnie jak gminy, chcą przygotować się na grożące im kary. A te będą niemałe – w 2025 r. za każdą tonę odpadów poniżej ustawowego minimum recyklingu i PDPU gminy zapłacą ponad 433 zł. Jak wskazuje Piotr Szewczyk, przedsiębiorcy obsługujący gminne systemy odpadowe już teraz uwzględniają koszty ewentualnych kar w zawieranych z gminami kontraktach:

„Ten udział wynosi obecnie 10-20 proc. To są podwyżki, które nas czekają w najbliższym czasie, jeśli nic z tym nie zrobimy.”

Nie będą to pierwsze podwyżki – jak poinformował GUS, w latach 2019-2024 wydatki budżetowe związane z zagospodarowaniem odpadów komunalnych wzrosły aż o 70 proc., z poziomu 560 zł do 970 zł za tonę. Najwyższy skok opłat odnotowano w woj. dolnośląskim (o 494 zł), a najniższy w woj. świętokrzyskim (o niespełna 230 zł).

Ze względu na brak ROP-u, wszystkie dodatkowe koszty zostaną zapewne przerzucone na mieszkańców w postaci dalszych podwyżek opłat za odbiór odpadów.

Czytaj też: Kontrowersyjny projekt ustawy o ROP – cele, założenia i krytyka

System kaucyjny i poziomy składowania również wywindują koszty odbiorów

Zmartwienia samorządów nie kończą się na recyklingu odpadów komunalnych – ten sam art. 3b ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w punkcie 2a zobowiązuje je do ograniczenia składowania odpadów komunalnych.

Gminy są obowiązane nie przekraczać poziomu składowania w wysokości:

  • 30 proc. wagowo – za każdy rok w latach 2025-2029;
  • 20 proc. wagowo – za każdy rok w latach 2030-2034;
  • 10 proc. wagowo – w 2035 r. i w latach następnych.

Tymczasem GUS informuje, że w 2024 r. w skali całego kraju składowaniu poddano dokładnie 30 proc. wytworzonych odpadów komunalnych[i]. W obecnej sytuacji rynkowej ograniczenie poziomu składowania o kolejne 20 pp. w ciągu zaledwie 10 lat wydaje się mało prawdopodobne. Zdaniem Piotra Szewczyka, kary nakładane na gminy za nieosiągnięcie ustawowych poziomów mogą skutkować 3-5-procentowym wzrostem wartości kontraktów z firmami odpadowymi.

Kolejnym czynnikiem, który negatywnie wpłynie na gminny budżet odpadowy, będzie start systemu kaucyjnego, który „pozbawi” samorządy dostępu do wartościowych surowców z żółtego worka – aluminium i butelek PET.

„W przypadku przejęcia całego strumienia przez system kaucyjny, docelowo po okresie przejściowym, oszacowaliśmy utratę przychodu z tytułu nieprzyjęcia tych surowców na nasze instalacje, a także z tytułu braku sprzedaży tych surowców oraz nieuzyskania przychodów z tytułu DPR-ów, na kwotę ok. 570 mln zł, co przekłada się na ok. 1,4 zł wzrost kosztów zagospodarowania odpadów na jednego mieszkańca” – wyjaśnił przewodniczący Rady RIPOK.

Czytaj też: Czy opłaty za śmieci pójdą w górę?

Źródło: https://samorzad.pap.pl/kategoria/srodowisko/branza-odpadowa-szykuje-sie-na-kary-za-recykling-stawki-dla-gmin-wzrosna-o-20

https://www.nik.gov.pl/plik/id,30907,vp,33980.pdf

[i] GUS, Ochrona środowiska 2025, https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/srodowisko-energia/srodowisko/ochrona-srodowiska-2025,1,26.html

Udostępnij przez: